W artykule w czwartkowym "Washington Times" Cohen zwraca uwagę, że o ile w 1998 r. stalinowski reżim północnokoreański przetestował rakietę, która przeleciała około 1000 mil (1600 km), to w kwietniu br. wystrzelił rakietę, która osiągnęła już odległość 2000 mil (3200 km).
Także bomba nuklearna, którą zdetonowano w poniedziałek, miała prawdopodobnie siłę kilkakrotnie większą niż bomba, którą przetestowano w 2006 r. Świadczy to o postępach w rozbudowie północnokoreańskiego arsenału rakietowego i atomowego.
Cohen - który w latach 1997-2001 kierował Pentagonem w administracji prezydenta Clintona, chociaż jest Republikaninem - wątpi w powodzenie dyplomatycznych wysiłków na rzecz powstrzymania zbrojeń Korei Północnej, niepopartych rozbudową systemów, które ochraniałyby USA i ich azjatyckich sojuszników: Japonię i Koreę Południową.
"Zredukowanie budżetu na nasz system obrony rakietowej o 1,4 miliarda dolarów, jak to zrobiła administracja Obamy, sugeruje, że nie bierzemy poważnie zagrożenia ze strony bandyckich reżimów. Cięcia funduszy to błędny sygnał dla naszych przeciwników i sojuszników. Ośmieli to Koreę Północną, Iran i inne zbójeckie państwa, by budować rakiety o coraz większym zasięgu" - pisze były minister.
Tomasz Zalewski (PAP)