"Ofiary pochodziły z Republiki Czeskiej" - poinformowała policja w Tyrolu.
Świadkowie zauważyli lawinę w sobotę po południu w masywie Schalfkogel na wysokości 3000 m. Natychmiast zaalarmowano służby ratunkowe, ale z powodu złej pogody nie były one w stanie dotrzeć na miejsce.
Kolejną próbę podjęto przy pomocy śmigłowca w niedzielę rano. Wówczas znaleziono ciała.
Grupa czeskich turystów wyruszyła w sobotę ze schroniska Hochwilderhaus z zamiarem wejścia na szczyt Schalfkogel. W schronisku został tylko jeden członek grupy, 45-letni mężczyzna, którego policja poprosiła o zidentyfikowanie zwłok.