"Po pierwsze człowiek" - pod takim hasłem wystartowała dziś w wyborach do Parlamentu Europejskiego koalicja SLD-UP. Telebimy, flagi i baloniki, wzorem konwencji zachodnich, towarzyszyły ponad tysiącowi delegatów zgromadzonych na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Wśród zagranicznych gości witano szefa Partii Europejskich Socjalistów, b. premiera Danii Poula Nyrupa Rasmussena.

"To będzie kampania radosnych, uśmiechniętych ludzi.(...) My wiemy, że Polsce należy się lepsze członkostwo w UE, niż mamy je dotychczas. I my zrobimy to dzięki pracy w grupie Europejskich Socjalistów" - powiedział szef kampanii wyborczej koalicji Marek Siwiec.

Według Siwca, program lewicy w tych wyborach różni się od ofert innych partii tym, że lewica "chce więcej UE dla Polski i dla zwykłych Polaków".

"To lewica wprowadziła Polskę do UE"

"Chcemy silnej, zjednoczonej Europy, Europy socjalnej; chcemy Europy równych praw - kobiet i mężczyzn, w której nie ma większości i mniejszości, gdzie nie ma wierzących i niewierzących" - deklarował szef SLD Grzegorz Napieralski.

Przypomniał, że to lewica wprowadziła Polskę do UE i skrytykował rządzących przez ostatnie cztery lata Polska PO i PiS.

"Gdyby Polską pięć lat temu rządzili Donald Tusk lub Jarosław Kaczyński, to na pewno nie doprowadziliby do wejścia polski do struktur europejskich" - powiedział.

Szefowi rządu zarzucił też, że najpierw obiecał w kampanii wyborczej, że Polska będzie silnym państwem w strukturach europejskich, a "mamy spór i żenadę, mamy spór o to, kto na jakim krześle będzie siedział, jakim samolotem leciał".

Zadeklarował, że SLD chce dobrze rządzonej Polski. "My chcemy takiej Polski jak Francja, gdzie jest oddzielone państwo od Kościoła; my chcemy Polski takiej jak Hiszpania, gdzie każda para może cieszyć się z posiadania dzieci, bo jest za darmo in vitro" - mówił Napieralski, nagradzany burzliwymi oklaskami.



"Pierwszy cel to zaniesienie pozytywnej energii z Polski do Brukseli"

Kandydaci do PE Wojciech Olejniczak i Jolanata Szymanek - Deresz oraz wicemarszałek sejmu Jerzy Szmajdziński zaapelowali do zebranych o głosowanie na listę SLD - UP.

"Ludzie lewicy nie muszą już jak w 2007 roku głosować na PO, aby odsunąć od władzy PiS; ludzie lewicy powinni głosować w tych wyborach na kandydatów lewicy" - powiedział Szmajdziński.

"Polska jest radosna, Polska jest naprawdę piękna. Pierwszy cel polskiej lewicy to zaniesienie tej pozytywnej energii z Polski do Brukseli. Drugi cel - to spełnienie naszych polskich marzeń. Po pierwsze ludzie. Po pierwsze społeczeństwo. Po pierwsze człowiek. My pracujemy dla ludzi" - przekonywał Olejniczak.

"7 czerwca to będzie jeden z najważniejszych dni w waszym życiu"

Poul Nyroup Rasmussen zapewnił, że socjaldemokraci zdobędą 7 czerwca większość w Parlamencie Europejskim na rzecz Europy socjalnej.

"Mam jedno życzenie, które chciałbym wam przekazać od wszystkich partii socjalistycznych Europy. 7 czerwca to będzie jeden z najważniejszych dni w waszym życiu. To będzie dzień, kiedy uzyskamy większość w PE na rzecz Europy socjalnej" - powiedział.

Po zakończeniu konwencji Rasmussen powiedział PAP, że dobry wynik SLD i UP w Polsce może przyczynić się do zwycięstwa socjalistów i przejęcia przez nich władzy.

"Po wygranych wyborach zmienimy komisarza Barosso i wprowadzimy nasz plan ratunkowy, który zakłada stworzenie w ciągu następnych dwóch lat 10 milionów miejsc pracy" - zadeklarował Rasmussen.

W trakcie imprezy zaprezentowani zostali liderzy list wyborczych koalicji SDL-UP w poszczególnych regionach. Są to m.in. w okręgu pomorskim - Longin Pastusiak, w okręgu kujawsko-pomorskim - Janusz Zemke, w okręgu podlaskim i warmińsko-mazurskim - Tadeusz Iwiński, w Warszawie - Wojciech Olejniczak, w okręgu łódzkim - Jolanta Szymanek-Deresz, w okręgu wielkopolskim - Marek Siwiec, w okręgu lubuskim i zachodniopomorskim - Bogusław Liberadzki.