Czy jest jakiś wspólny mianownik między ignorowaniem, lekceważeniem interesów narodowych w Parlamencie Europejskim, poprzez postawę międzynarodową PO, a tym co dzieje się w Polsce. Jest taki mianownik - to polityka liberalna - mówił J. Kaczyński podczas sobotniej Rady Politycznej PiS.
"To jest stawka na elitę, to jest stawka na polską grupę społeczną - grupę uprzywilejowaną, to jest lekceważenie dla innych, dla ogromnej większości" - mówił prezes PiS.
"W każdej dobrej polityce to ludzie powinni być najważniejsi"
Jego zdaniem, "w każdej dobrej polityce" to ludzie powinni być najważniejsi. "(Liberalizm) to koncepcja, która dzisiaj kompromituje się poprzez kryzys w skali świata i kompromituje się także w Polsce, chociaż w Polsce ci, którzy rządzą ciągle nie są gotowi uznać, że ona jest skompromitowana i ciągle nie są gotowi od tej koncepcji odejść" - podkreślił prezes PiS.
"Ale najważniejsze (...) jest to lekceważenie - lekceważenie dla milionów zwykłych Polaków - pracowników, drobnych przedsiębiorców, średnich przedsiębiorców, dla tych, którzy nie są tam, na tej samej górze" - dodał J. Kaczyński.
Jego zdaniem "warto sobie uświadomić, że właśnie z tego lekceważenia, a może nawet jeszcze czegoś gorszego, mogło wyrastać to wszystko, co zdarzyło się w naszym kraju w ciągu ostatnich lat".
"Tylko z takiego lekceważenia mogło wyrastać to wielkie wmawianie Polakom, że w czasie, kiedy ich los się gwałtownie poprawił - 31 procent wzrostu konsumpcji i sprzedaży detalicznej w ciągu zaledwie dwóch lat, w czasie gdy nikt nie doznawał żadnych ograniczeń, jeżeli chodzi o swobody obywatelskie, wolności słowa, gdzie wszyscy Polacy, poza złodziejami i agentami mogli się na prawdę czuć dobrze i pewnie, że ten okres, ten czas w polskim życiu - czas naszych rządów, został określony (...) jako czas czarny, czas zagrożenia demokracji, niszczenia polskich interesów narodowych" - podkreślił J. Kaczyński.