Za przyjęciem projektu głosowało 207 posłów, przeciwko było 219; nikt nie wstrzymał się od głosu. Wcześniej Sejm przyjął jednak poprawkę mniejszości, która prowadziła do całkowitej likwidacji finansowania partii z budżetu. Taki wniosek podczas czwartkowych obrad komisji nadzwyczajnej zgłosił Piotr Krzywicki (Polska XXI).
Za wnioskiem mniejszości głosowały PO, 11 posłów PSL i koło Polska XXI. Eugeniusz Kłopotek (PSL) tłumaczył w piątek w rozmowie z PAP, że część posłów PSL po prostu się pomyliło.
Poseł Kazimierz Ujazdowski ocenił w piątek na konferencji prasowej w Sejmie, że likwidacja finansowania partii z budżetu uzdrowi polską politykę. Jak dodał, koło Polska XXI oczekuje od partii politycznych, aby przedstawiły pełny stan swoich kont. "Ta wiedza jest ukrywana" - ocenił.
"Jest jeszcze możliwa zmiana porządku obrad, szybka praca i naprawienie błędu"
Zdaniem Ujazdowskiego, konieczne jest ekspresowe wystąpienie - ze strony Platformy - z nowelizacją projektu ustawy w sprawie ograniczenia subwencji dla partii politycznych. Polityk wyraził też nadzieję, że jeszcze w piątek uda się przyjąć taką ustawę w Sejmie.
"Jest jeszcze możliwa zmiana porządku obrad, szybka praca i naprawienie błędu" - ocenił Ujazdowski.
"Jarosław Kaczyński, Waldemar Pawlak i Grzegorz Napieralski muszą Polsce odpowiedzieć, czy dalej będą bronić egoistycznych interesów, czy są za dobrem publicznym" - podkreślił poseł.
Zdaniem Ujazdowskiego, piątkowe wydarzenia w Sejmie i pomyłka posłów PSL to "cyrk". "Mieliśmy do czynienia z eksplozją egoizmu. Mieliśmy pisowsko-komunistyczny sojusz na rzecz przywilejów materialnych " - podkreślił.