W rządzie zarysował się nowy konflikt wokół kolejnej regulacji unijnej – podatku od opakowań plastikowych. Chcą go zablokować ziobryści.

Solidarna Polska rozpoczyna kolejny etap walki o wpływy na prawicy. Tym razem chodzi o tzw. plastic tax. To opłata, jaką od przyszłego roku miałyby wnosić do budżetu UE kraje za nieprzetworzony plastik. Jeszcze w wakacje krytyczne pismo w tej sprawie wysłał do KPRM wiceminister klimatu Jacek Ozdoba. Sprawa wróci jednak dopiero teraz – mówią nam nieoficjalnie politycy SP. Na finale rozmów o wecie do unijnego budżetu, w których SP i jej lider Zbigniew Ziobro zajmują twarde stanowisko. Plastic tax ma być jednym z nowych dochodów UE służących finansowaniu funduszu odbudowy. Rząd prowadzi rozmowy na temat szczegółów tego rozwiązania w Polsce. Krytyka ze strony ziobrystów ma pokazać, że Solidarna Polska od początku była sceptyczna wobec efektów lipcowego szczytu, na którym zapadły decyzje w sprawie nowego budżetu UE.

Plastic tax to danina, która ma zacząć obowiązywać od stycznia 2021 r. Założenie jest takie, by producenci tworzyw sztucznych, np. plastikowych butelek, zapewnili ich recykling. Jeśli tego nie zrobią, zapłacą podatek. Za każdy kilogram nieprzetworzonego surowca trzeba będzie odprowadzić 80 eurocentów.