Czy książka Johna Boltona, szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego od kwietnia 2018 r. do września 2019 r., będzie bombą, która pozbawi Donalda Trumpa szans na drugą kadencję? Biały Dom chciał sądowego zakazu publikacji, ale sędzia Royce Lamberth z Sądu Okręgowego dla Waszyngtonu odmówił. „Jak to się mówi w moim rodzinnym Teksasie: poszły konie po betonie. Byłoby to bardzo trudne, żebym przyglądał się każdej książce, która wychodzi w tym kraju” – stwierdził sędzia.
Najbardziej chyba szokuje to, że Trump, lider światowej demokracji, miał dać zielone światło Xi Jinpingowi na budowanie obozów koncentracyjnych dla Ujgurów, prześladowanej przez Pekin muzułmańskiej mniejszości pochodzenia tureckiego, zamieszkującej region autonomiczny Sinciang-Ujgur w północno-zachodnich Chinach. Amerykański prezydent miał też prosić Xi o pomoc w kampanii wyborczej. Podkreślił, że produkcja soi jest ważna dla jego wyborców i zachęcał przywódcę Chin do kupowania tego zboża.