Nie pozostaną w domu, bo go nie mają

bezdomny
Wojewodowie wydali wytyczne, by noclegownie były czynne całą dobę, ale to nie rozwiązuje większości problemów tysięcy ludzi.ShutterStock
18 marca 2020

Wojewodowie wydali wytyczne, by noclegownie były czynne całą dobę, ale to nie rozwiązuje większości problemów tysięcy ludzi.

– Prowadzimy schronisko, noclegownię i ogrzewalnię. Żeby wszystkich pomieścić, rozłożyliśmy maty na podłodze w ogrzewalni. Ludzie leżą metr od siebie. Nie mamy jak wyżywić tylu osób – mówi Elżbieta Żukowska-Bubienko ze Stowarzyszenia „Ku dobrej nadziei” w Białymstoku. Bo w budżecie na ten rok miasto przeznaczyło ok. 700 tys. zł mniej na walkę z bezdomnością. – Stać mnie na wyżywienie 30 osób, a nakarmić dziś muszę przeszło setkę – dodaje.

Stowarzyszenie za pośrednictwem mediów społecznościowych zaapelowało o pomoc. Reakcja była natychmiastowa. Ludzie przynosili makarony, konserwy. – Mam zapasy na tydzień, ale co potem? – pyta Żukowska-Bubienko. W tej sytuacji ułatwieniem byłoby uproszczenie procedury pozyskiwania jedzenia z Banków Żywności w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa (PO PŻ) na lata 2014–2020. – Dziś procedura jest skomplikowana i czasochłonna, a potrzeby są tu i teraz.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.