Trwają poszukiwania II pilota, który najprawdopodobniej w szoku oddalił się z miejsca wypadku - poinformował rzecznik Dowództwa Wojsk Lądowych ppłk Sławomir Lewandowski.
Jak podał Lewandowski nawiązano kontakt z załogą. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że maszyna, która wykonywała nocne loty szkoleniowe przed misją w Afganistanie, spadła z wysokości ok. 200 m. Śmigłowiec po upadku nie zapalił się.
Dwaj ranni żołnierze są niegroźnie ranni - mają rozcięcia i potłuczenia. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. (PAP)