Czterej amerykańscy żołnierze i pracujący dla nich Afgańczyk zginęli dziś w wyniku wybuchu przydrożnej bomby na południu Afganistanu - poinformowało dowództwo armii USA.

Nie podano, gdzie dokładnie doszło do eksplozji. Żołnierze zginęli podczas patrolu z afgańskimi siłami bezpieczeństwa.

To najbardziej krwawy tego typu pojedynczy atak na dowodzone przez Amerykanów siły wielonarodowe w Afganistanie w tym roku. Poprzedni taki zamach na amerykańskie siły miał miejsce w prowincji Zabul w styczniu; zginęło w nim trzech żołnierzy.

Od początku roku w Afganistanie poległo 29 amerykańskich żołnierzy. W zeszłym roku w ciągu pierwszych dwóch miesięcy zginęło 8 żołnierzy armii USA.