Jak podała policja w Hesji, przywoływana w piątek przez Reutera, strata opiewała na "pięć cyfr".
Mężczyzna zatrzymał się na parkingu przy autostradzie, skorzystał z łazienki, a potem odjechał. Pieniądze, schowane w plastikowych torbach, zostały. Nie wiadomo, co się z nimi stało. (PAP)
zab/