O sprawach ochrony środowiska wielu dorosłych wciąż myśli jako o „kaprysie ekologów”. Problemy stały się na tyle poważne, że nie możemy odsuwać ich rozwiązania. A z myślą o przyszłości już teraz musimy mówić o nim dzieciom. W końcu to do nich będzie należało zadbanie o jakość powietrza już za kilka, kilkanaście lat...
„Od smrodu jeszcze nikt nie umarł, a z zimna tak” – powiedział jeden z radnych z Małopolski podczas debaty nad pierwszą w Polsce uchwałą antysmogową. Małopolska należy do regionów, w których z plagą smogu walczy się najdłużej i z największą determinacją, bo też jest tam ona szczególnie dolegliwa. Sam Kraków (a i inne miasta regionu) leży w niecce, co skutecznie utrudnia rozwiewanie zanieczyszczeń. Liczyć na wiatr – i w Krakowie, i w innych miejscowościach, wcale nie tylko największych – i tak jednak nie możemy. Musimy stawiać na wytwarzanie mniejszych ilości szkodliwych emisji. I tym razem nie chodzi o dwutlenek węgla, w każdym razie nie tylko.
Wbrew temu, co sądzi wspomniany radny, smog to nie tylko przykry zapach i dyskomfort.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.