Co najmniej 21 policjantów zginęło, ośmiu zostało rannych dziś w zamachu samobójczym talibskich rebeliantów na południu Afganistanu - poinformowała AFP, powołując się na afgańskie władze.

Associated Press pisze o co najmniej 20 rannych funkcjonariuszach, z czego dziewięciu - według tej agencji - zostało w szpitalu z cięższymi obrażeniami.

Celem terrorysty był ośrodek szkolenia afgańskiej policji w miejscowości Tirin Kot w prowincji Uruzgan.

Zamachowiec wszedł na teren ośrodka szkoleniowego przebrany w policyjny mundur. Zbliżył się do grupy ludzi i zdetonował ukryty pod ubraniem ładunek.

Do ataku przyznał się rzecznik talibskich rebeliantów

Do ataku przyznał się rzecznik talibskich rebeliantów Jusuf Ahmadi.

Był to najpoważniejszy od miesięcy atak, którego celem była afgańska policja.

Wczoraj do podobnego zamachu doszło w Kabulu, gdzie terrorysta-samobójca wysadził się w powietrze w pobliżu konwoju wojsk międzynarodowej koalicji. Rannych zostało dwóch cywilów i wojskowy.