Minister Czuma spotkał się dziś z Olewnikami, a także z synami małżeństwa Drzewińskich z Milanówka, które zaginęło w niewyjaśnionych dotychczas okolicznościach.
"Zaprosiłem ich, żeby zapewnić, że mój resort zrobi wszystko co w jego mocy, aby ścigać niewykrytych jeszcze sprawców i doprowadzić do należytego ich ukarania" - powiedział minister dziennikarzom po spotkaniu.
Jak mówił, był przeciwny powoływaniu komisji śledczej, ale słuchając Olewników, uznał, że być może będzie ona przydatna, skoro rodzina ma tak duże wątpliwości.
"Powołanie komisji da szansę Olewnikom na wyłożenie wszystkich swoich wątpliwości"
"Uważałem i uważam do dzisiaj, że najlepiej zbada tę sprawę dobra policja i dobra prokuratura. Ale skoro są tak duże wątpliwości, sądzę, że powołanie komisji da szansę Olewnikom na wyłożenie wszystkich swoich wątpliwości" - powiedział Czuma. Jak dodał, komisja da również szanse na wyjaśnienie "czasami niemądrych podejrzeń, które uzyskały szeroki rozgłos na skutek pracy mediów".
"Nazwałbym to (komisję) szansą dla państwa Olewników, by wyłożyli wszystko co leży im na sercu i uzyskali pewność, że dramat straszny, który ich spotkał, dostał należytą odprawę ze strony naszego państwa; że nasze państwo podjęło wszystkie kroki, by wyjaśnić sprawę zabójstwa i okrutnego losu ich syna i brata. To będzie duża wartość społeczna" - ocenił minister.
"Większym dobrem jest pokazać państwu Olewnikom, że policja i prokuratura, mimo że byli w niej również ludzie złej woli - przestępcy, że ona doprowadziła do tego, żeby ukarać zbrodniarzy" - dodał.
Danuta Olewnik-Cieplińska: mamy wielkie nadzieje związane z ministrem Czumą
Pełnomocnik rodziny, Bogdan Borkowski relacjonował, że "minister zapewnił, że dokona sprawdzenia dotychczasowej pracy prokuratorów, poprosił o szczegółowe informacje co do nieprawidłowości, które - zdaniem Olewników - występowały w sprawie". Dodał, że rozmowa skupiła się przede wszystkim na tematyce "konieczności powołania komisji śledczej".
"Minister przyznał, że jest ogromne prawdopodobieństwo działania pewnych mechanizmów także w sprawie Drzewińskich" - dodał Borkowski pytany, czy komisja śledcza powinna zbadać postępowanie w sprawie zaginięcia małżeństwa Drzewińskich. "Mamy wielkie nadzieje związane z ministrem Czumą" - mówiła siostra zamordowanego, Danuta Olewnik-Cieplińska.
"Przykład państwa Drzewińskich jest bardzo podobny do sprawy Olewnika"
Zdaniem Czumy, "przykład państwa Drzewińskich jest bardzo podobny" do sprawy Olewnika. "Ludzie zostali porwani na środku miasta. (...) Cztery miesiące po porwaniu pana Wiesława, i rok i cztery miesiące po porwaniu pani Elżbiety miejscowy prokurator umarza postępowanie. Interwencją w tej sprawie zajęło się moje biuro poselskie parę miesięcy temu" - powiedział.
Pytany, czy komisja powinna zająć się także ich sprawą, Czuma przypomniał, że wyrażał takie przekonanie, gdy był jeszcze posłem.
"Moje koleżanki i koledzy z PO nie podzielili mojego zdania, by zainteresowaniem komisji objąć także sprawę Drzewińskich" - powiedział.
Jak dodał, "w dalszym ciągu dzieje się rzecz dobra, dzięki komisji śledczej uwaga opinii publicznej jest zwrócona na bardzo ważny fragment życia społecznego, jakim jest ściganie przestępstw i układy policyjno-polityczno-bandyckie".
Pytany o plany rozdziału funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, Andrzej Czuma powiedział, że jego opinia nie jest jednoznaczna. Dodał, że eksperci na ten temat także mają różne opinie. "Kiedy mam wątpliwości, wolę być ostrożny i czekać".
Na pytanie o decyzje kadrowe Czuma powiedział, że będą za "kilka dni". Dodał, że ma już kandydatów m.in. na stanowisko prokuratora krajowego.
Sąd skazał 10 oskarżonych w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Olewnika
Krzysztofa Olewnika - syna mazowieckiego biznesmena - porwano w 2001 r. Rodzina zapłaciła nawet 300 tys. zł okupu za jego uwolnienie - jak się później okazało, uprowadzony już wtedy nie żył; jego ciało zakopano. Rodzina ma największe pretensje do władz o to, że przez kilka pierwszych lat śledczy uznawali, iż mężczyzna jest wolny i sfingował uprowadzenie.
Sąd Okręgowy w Płocku 31 marca 2008 r. skazał 10 oskarżonych w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Olewnika. Kary dożywocia sąd wymierzył Sławomirowi Kościukowi i Robertowi Pazikowi, odpowiadającym bezpośrednio za zabójstwo. Pozostałych ośmioro oskarżonych, którzy brali udział w porwaniu, bądź pomagali w przetrzymywaniu uprowadzonego, sąd skazał na kary od jednego roku w zawieszeniu na trzy lata do 15 lat pozbawienia wolności. Jeden z oskarżonych został uniewinniony. Pazika znaleziono niedawno powieszonego w celi płockiego Zakładu Karnego. W czerwcu 2007 r. powiesił się herszt bandy porywaczy, Wojciech Franiewski. W kwietniu 2008 r. samobójstwo w celi popełnił Kościuk - skazany na dożywocie.
W Sejmie prawdopodobnie w lutym zostanie powołana komisja śledcza, który ma się zająć zbadaniem sprawy Olewnika.