Reklama

„Archiwum pozyskuje dokumenty od osób prywatnych i organizacji społecznych, albowiem te materiały archiwalne są odzwierciedleniem historii Pomorza, historii Polskim, zwłaszcza tej powojennej” - powiedział podczas konferencji prasowej dyrektor Krzysztof Kowalczyk.

Do tej pory szczecinianie przekazali do zbiorów Archiwum Państwowego m.in. świadectwa szkolne z 1939 r., obrazek Matki Boskiej z napisem „Pawiak 1944”, pocztówki obozowe z Auschwitz, prywatne listy córki do ojca żołnierza Armii Krajowej, książeczkę do nabożeństwa z 1895 r. wydaną w Warszawie.

„Spuścizny poszczególnych rodzin, rodów to często istotny element naszej historii. Dotyczy to przede wszystkim osób, które dotarły na Pomorze po 1945 r. z Kresów Wschodnich i Wielkopolski, jak i tych, którzy dotarli tutaj z Zachodu, czyli byłych pracowników przymusowych i żołnierze Polskich Sił Zbrojnych. Gromadzimy te dokumenty pokazując, że archiwum nie jest tylko urzędem z kości słoniowej. Poprzez nasze działania pełnimy służebną rolę wobec regionu i państwa polskiego” - zaznaczył dyrektor.

W Archiwum Państwowym w Szczecinie znajdują się spuścizny i kolekcje prywatne ważnych osób życia naukowego i społecznego regionu, m.in. pierwszego powojennego prezydenta miasta Piotra Zaremby, prawnika Romana Łyczywka, historyka Zbigniewa Flisowskiego czy fotoreportera Anatola Weczera.

W szczecińskim archiwum działa bezpłatny punkt konsultacyjny, gdzie archiwiści i konserwatorzy zabytków pomagają w zabezpieczeniu i wartościowaniu dokumentów z archiwów prywatnych. Najcenniejsze pamiątki rodzinne mogą zastać zdeponowane i powierzone na wieczyste przechowanie uzupełniając tym samym zbiory archiwum. (PAP)