Spółka Polskie Porty Lotnicze podpisała umowę kredytową z konsorcjum banków: Bankiem Pekao S.A., PKO Bankiem Polskim oraz Bankiem Gospodarstwa Krajowego.

Kwota 3,3 mld zł pomoże sfinansować główne inwestycje lotniskowe w najbliższych latach. Większość tej sumy ma trafić na rozbudowę Lotniska Chopina. Oprócz modernizacji płaszczyzn postojowych chodzi głównie o powiększenie terminala. O 300 metrów zostanie wydłużony pirs południowy, czyli część lotniska z rękawami. Północna część terminala zostanie zaś przeorganizowana, by powiększyć część dla osób wylatujących poza strefę Schengen. W tym rejonie zostaną też rozbudowane instalacje odpowiedzialne za sortowanie bagażu. Na razie trwa projektowanie rozbudowy terminala. Władze PPL zakładają, że konkretne roboty zaczną się wiosną przyszłego roku i potrwają dwa lata. Wtedy przepustowość lotniska wzrośnie do ok. 30 – 32 mln pasażerów rocznie.

Hałas wzrośnie nieznacznie?

Tymczasem sens rozbudowy Lotniska Chopina wciąż krytykuje stowarzyszenie „Tak dla CPK”, które w dużej mierze powiązane jest z poprzednim rządem. Jego działacze ostatnio zwłaszcza akcentują uciążliwości, jakie mogą doskwierać okolicznym mieszkańcom po rozbudowie portu. Twierdzą, że planowane zwiększenie z 600 do 800 operacji na dobę spowoduje ogromne zwiększenie hałasu dla okolicznej ludności. To zaś będzie oznaczać konieczność wypłaty odszkodowań. Według stowarzyszenia ciężko będzie zdobyć decyzję środowiskową dla rozbudowy portu. Prezes PPL Łukasz Chaberski uważa jednak, że nie powinno być z tym trudności. Liczy, że decyzja środowiskowa zostanie wydana w połowie roku. Przyznaje, że rozbudowa portu może się związać z koniecznością zwiększenia Obszaru Ograniczonego Użytkowania wokół lotniska. Według Chaberskiego uciążliwości hałasowe nie powinny zbytnio wzrosnąć, bo samoloty są coraz cichsze.

Rozbudowa Lotniska Chopina jest konieczna

Wiceminister infrastruktury Maciej Lasek podkreśla zaś, że rozbudowa Okęcia jest konieczna. Chodzi o to, żeby zbudować odpowiednią masę krytyczną, by w momencie oddania lotniska w Baranowie przenieść tam odpowiednio duży ruch lotniczy.

Uzyskany właśnie przez PPL kredyt pozwoli też na przekazać środki na budowę lotniska w Baranowie. Umowa między PPL a spółką CPK zakłada, że ta pierwsza do 2032 roku, czyli otwarcia nowego portu przekaże na inwestycję pod Warszawą łącznie 4,6 mld zł. Dzięki temu w spółce-córce CPK o nazwie Port Polska.Lotniska osiągnie 33 proc. udziałów. Do tego rząd zobowiązał się, że przekaże 9 mld zł z obligacji. Resztę środków na lotnisko w Baranowie – czyli ok. 30 mld zł. ma być pozyskane od instytucji finansowych. Już po oddaniu portu udziały PPL-u w spółce lotniskowej mają sukcesywnie rosnąć by w pewnym momencie osiągnąć 100 proc.

Latem będą wbite pierwsze pale pod terminal

Tymczasem rozkręcają się też przygotowania do budowy nowego lotniska. Dziś otwarto oferty w postępowaniu na fundamentowanie pod przyszłym terminalem. To ważny etap prac, który ma polegać na wbijaniu w ziemie setek pali, które ustabilizują grunt. To będę pierwsze widoczne większe roboty związane budową nowego lotniska. Spółka CPK zakłada, że wystartują latem tego roku. Jednocześnie trwa przetarg na budowę samego terminala oraz postępowanie na realizację podziemnej stacji kolejowej wraz z pięciokilometrowym tunelem pod lotniskiem. Trwa też przejmowanie działek. Po tym jak większość gruntów udało się pozyskać w Programie Dobrowolnych Nabyć, teraz wystartowały wywłaszczenia. Wiosną ma być przejętych 100 proc. działek pod budowę portu.