W lipcu ujawniono 1087 nowych zatruć. To o 53 więcej niż w czerwcu i o 390 więcej niż w maju. Drobiarze chcą przywrócenia formaldehydu do pasz. W tym roku zakażeń salmonellą może być najwięcej od dekady. Polska jest coraz częściej oskarżana w Europie o rozsiewanie salmonelli, o czym świadczą alarmy napływające z różnych krajów do RASFF, unijnego systemu wczesnego ostrzegania. W tym roku napłynęło ich już 26, czyli tyle, co w całym 2016 r.
Jaja i mięso drobiowe są wymieniane jako jedno z głównych źródeł zakażenia.
Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG) postanowiła w związku z tym zwrócić się do Ministerstwa Rolnictwa o wspólną reakcję. W piśmie przesłanym do resortu 31 lipca proponuje rozważenie możliwości przywrócenia stosowania formaldehydu jako narzędzia do walki z salmonellą na etapie produkcji pasz. Od połowy 2016 r. istnieje całkowity zakaz jego stosowania, co – jak tłumaczy dr Jacek Boruta z Głównego Instytutu Weterynarii – jest konsekwencją utraty przez niego statusu środka biobójczego.