– Najlepszym potwierdzeniem tego, że Polska jest bardzo rozpędzona, jest to, że jesteśmy 20. gospodarką na świecie – podkreśla Bartłomiej Babuśka, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu.

Jak zaznacza, istotną rolę w tym procesie odegrały inwestycje w polski przemysł. Zwraca jednak uwagę, że to przede wszystkim zasługa sektora prywatnego. – Instytucje takie jak Agencja Rozwoju Przemysłu muszą wspierać przemysł ze szczególnym uwzględnieniem koła zamachowego, jakim jest sektor prywatny – mówi.

Prezes ARP wskazuje, że w Polsce działają tysiące małych i średnich firm, które mogą pochwalić się zaawansowanymi technologiami i coraz śmielej konkurują na rynkach międzynarodowych. Coraz większe znaczenie ma również przemysł obronny. Polska znajduje się w czołówce krajów pod względem wydatków na zbrojenia.

– Naszym obowiązkiem jest wspieranie local content. Wydając pieniądze na zbrojenia musimy czerpać wzorce z krajów europejskich, które już przepracowały mechanizmy wspierania krajowych firm w zgodzie z prawem zamówień publicznych – zaznacza Bartłomiej Babuśka. Jak dodaje, dziś nawet niewielkie polskie start-upy potrafią odnosić spektakularne sukcesy na globalnym rynku. W jego ocenie kluczowe będą technologie podwójnego zastosowania oraz obronność, które coraz silniej będą przenikać do codziennego życia i gospodarki.

– Jeśli chcemy skutecznie tworzyć efektywny przemysł zbrojeniowy i nadążać za światowymi trendami, to poligon doświadczalny jest kilkaset kilometrów od naszej granicy – mówi, wskazując na wojnę w Ukrainie.

ARP już dziś współpracuje z ukraińskimi podmiotami w obszarze technologii dronowych i antydronowych. – To technologie, które potrafią zmieniać się nawet z miesiąca na miesiąc. Musimy w maksymalny sposób implementować rozwiązania sprawdzone w boju – podkreśla prezes ARP.