Nastroje przed wyborami we Francji, czyli mechanizm polityki gniewu

Francja
FrancjaShutterStock
20 kwietnia 2017

Są regiony, gdzie na pierwszym miejscu jest Front Narodowy, a tuż za nim komuniści. Głosują na nich mieszkańcy miast omijanych przez turystów. To efekt oderwania elit od problemów prowincjonalnej Francji.

W niektórych gminach 43 proc. ludzi żyje na granicy ubóstwa, a oczekiwana długość życia wśród mężczyzn wynosi zaledwie 58 lat. Front Narodowy Marine Le Pen wygrywa tu wszystkie wybory. Tuż za nim jest partia komunistyczna. Likwidacja przemysłu i globalizacja nie przyniosły tu postępu, za to wykarmiły elektorat podatny na obietnice lepszego jutra składane przez populistów.

Od wyborów prezydenckich w 2012 r. Marine Le Pen, liderka Frontu Narodowego, zyskuje. Pięć lat temu przekonała 18 proc. wyborców, co dało jej trzecie miejsce w wyścigu o stanowisko głowy państwa. W trzech wielkich regionach (PACA, Hauts-de-France oraz Grand East) ma od 33 do 36 proc. poparcia. Przy 11 startujących kandydatach oznacza to niemal pewne miejsce w II turze. Być może zwycięstwo.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.