- Białorusini znają trzy stopnie biedy. Pierwszy, gdy nie ma pieniędzy. Drugi, gdy naprawdę nie ma pieniędzy. I trzeci, gdy tak bardzo ich brakuje, że trzeba sprzedawać dolary. Mińsk osiągnął trzeci poziom - uważa Aleś Alachnowicz, białoruski ekonomista, analityk w zespole analiz ekonomicznych EY.
Sam jestem zaskoczony skalą protestów. Władze też chyba tego nie oczekiwały. Zwłaszcza że są furtki, by uniknąć zapłaty. Jeśli ktoś nie pracował ze względu na niepełnosprawność, urlop macierzyński, trudną sytuację życiową lub mieszka za granicą, władze lokalne mogą podatek umorzyć. Nie jest tak, że się wyciąga ostatnie kopiejki z kieszeni osób, których na to nie stać. Ale jeśli ktoś całe życie pracował na roli i teraz dostaje kopertę z zaproszeniem do uiszczenia podatku od darmozjadów, może czuć się poniżony.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.