Szef brytyjskiego MSZ David Miliband wezwał Izrael do "natychmiastowego zaprzestania" ataków na Strefę Gazy.

"Premier (W. Brytanii) Gordon Brown i ja osobiście z wielkim niepokojem śledzimy rozwój wydarzeń w Strefie Gazy. Wzrost liczby ataków rakietowych od 19 grudnia (z terytoriów palestyńskich) na Izrael i wysoka liczba zabitych z wczoraj oznaczają trudny okres, który powinien zaniepokoić całą wspólnotę międzynarodową" - wskazał Miliband w wydanym komunikacie.

"Wielka Brytania jest za pilnym zawieszeniem broni i natychmiastowym zaprzestaniem przemocy" - dodał. Podkreślił, że "niezmiernie niepokojące jest pogorszenie się sytuacji humanitarnej" w Strefie Gazy.

Ok. 700 osób demonstrowało przed ambasadą Izraela w Londynie

Protestując sprzeciwiają się izraelskim atakom na Strefę Gazy. Według policji trzech ludzi zatrzymano za "zakłócanie porządku publicznego".

Jak poinformowała AFP, manifestanci przewrócili barierki ustawione na chodniku przed izraelską placówką. Interweniowały policyjne oddziały prewencji usuwając tłum, który zablokował ruch uliczny koło ambasady.

W odpowiedzi na palestyński ostrzał rakietowy Izrael rozpoczął w sobotę bombardowanie Strefy Gazy. W zmasowanych nalotach zginęło co najmniej 280 osób, a około 600 zostało rannych. Naloty rozpoczęły się ponad tydzień po tym jak wygasł półroczny rozejm między Izraelem a rządzącym w Strefie Gazy radykalnym Hamasem.