Premier Donald Tusk przesłał na ręce premier Ukrainy Julii Tymoszenko kondolencje w związku z tragedią w Eupatorii na Krymie, gdzie w wybuchu w domu mieszkalnym zginęło co najmniej 19 osób.

"Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o tragedii, jaka dotknęła Naród Ukraiński w dniu wczorajszym w Eupatorii. Informacje o licznych ofiarach śmiertelnych i wielu rannych wzbudzają moje współczucie" - napisał w liście Donald Tusk.

Szef polskiego rządu podkreślił, że łączy się w smutku z Narodem Ukraińskim. Prosi również, we własnym imieniu i wszystkich Polaków, o przyjęcie najszczerszych kondolencji i wyrazów współczucia - informuje Centrum Informacyjne Rządu.

Wśród ofiar wybuchu jest co najmniej 19 osób, w tym dwoje dzieci

Eksplozja całkowicie zniszczyła pięć kondygnacji z 40 mieszkaniami, w których zameldowanych było ponad 60 osób. Dom zawalił się najprawdopodobniej w wyniku wybuchu butli z tlenem, przechowywanych w piwnicy.

Zdaniem mediów, pod gruzami może być jeszcze nawet 40 osób

Ruiny oczyszczane są ręcznie. W akcji ratowniczej bierze udział 700 osób.

Mieszkający w Eupatorii użytkownicy internetu donoszą, że piwnica, w której doszło do wybuchu, jest własnością zarządzającej okolicznymi domami spółdzielni. Internauci twierdzą, że pracujący tam robotnicy po godzinach pracy nierzadko raczyli się tu alkoholem.

Do podobnej tragicznej katastrofy doszło w 2003 roku w Dniepropietrowsku we wschodniej części Ukrainy. W serii wybuchów gazu zniszczonych i uszkodzonych zostało 10 domów, w tym dziewięciopiętrowy blok. Zginęło wówczas 23 mieszkańców.

W związku z tragedią prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko ogłosił 26 grudnia dniem żałoby narodowej.