Boroda we wtorek zaapelował do władz niższej izby parlamentu i rządzącej partii Jedna Rosja, by zareagowały na oświadczenie wiceszefa Dumy. Jego zdaniem wypowiedzi tego rodzaju "destabilizują ład między narodowościami" zamieszkującymi Rosję.

Strefa osiedlenia to ta część Imperium Rosyjskiego, w której władze carskie pozwalały się osiedlać Żydom bez odrębnego zezwolenia.

Tołstoj na konferencji prasowej w poniedziałek powiedział, że w Rosji "ludzie będący wnukami tych, którzy niszczyli nasze świątynie, wyskoczywszy w 1917 roku z naganem ze strefy osiedlenia, kontynuują dziś dzieło swoich dziadów i pradziadów, pracując w różnych poważanych miejscach - w radiostacjach i w zgromadzeniach ustawodawczych".

Wiceprzewodniczący Dumy powiedział, że taką refleksję wzbudziły u niego protesty przeciwko przekazaniu Cerkwi prawosławnej petersburskiego Soboru św. Izaaka Dalmatyńskiego, drugiej co do wielkości świątyni w Rosji.

Boroda nazwał słowa Tołstoja "starym i kłamliwym antysemickim mitem". Oświadczył, że sprawcami niszczenia świątyń była w większości ludność miejscowa - robotnicy i chłopi. Zauważył, że przed stu laty również istniały w Rosji próby znalezienia wroga wewnętrznego według kryteriów narodowościowych, ale nie przyniosło to krajowi korzyści. "Aby nie iść tą samą drogą po raz drugi, należy ostro ukrócić tego rodzaju oświadczenia" - powiedział szef Federacji Gmin Żydowskich.

Przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin ocenił we wtorek, że Tołstoj w swojej wypowiedzi nie wymienił konkretnej narodowości. Wołodin zadeklarował przy tym gotowość do spotkania z Federacją Gmin Żydowskich, by przedyskutować problem.

Rzeczniczka Tołstoja Jekatierina Łarinina zapewniła we wtorek, że w słowach Tołstoja "nie było oznak antysemityzmu". Zarzuciła krytykom deputowanego - w tym niezależnemu radiu Echo Moskwy - że doszukują się antysemityzmu na siłę, ponieważ w wypowiedzi "nie było nawet słowa +Żyd+".

Piotr Tołstoj objął obowiązki wiceszefa Dumy po wyborach parlamentarnych we wrześniu zeszłego roku. Należy do frakcji Jednej Rosji. Obecnie rozpatrywana jest jego kandydatura na stanowisko szefa delegacji Rosji w Zgromadzeniu Parlamentarnym OBWE; Jedna Rosja chce go też zaproponować na stanowisko szefa delegacji Rosji w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)