Według lidera PiS "IV Rzeczpospolita jest nam jeszcze bardziej potrzebna, bo (...) dzisiaj mamy do czynienia z próbą takiego zorganizowania życia publicznego, żeby siła tych wszystkich +brudnych sieci+ i układów stała się jeszcze większa i niepodważalna."

Jarosław Kaczyński mówił podczas spotkania z mieszkańcami Słupska w słupskiej filharmonii, że "jest próba zdezintegrowania wszystkiego, stworzenia takiego systemu, że gdyby nawet siły, które chcą Polskę naprawić, doszły z powrotem do władzy, nie będą mogły nic zdziałać". "Nie będzie sposobu, żeby to zmienić" - podkreślał.

Prezes PiS dodał, że istotą podjętej w 2005 roku budowy IV Rzeczypospolitej była "zmiana w kraju tego, co tak naprawdę na co dzień i realnie określa kształt naszego życia (...), zmiana pewnego typu stosunków międzyludzkich, w których obowiązuje zasada +kto silniejszy, ten lepszy+".

Zdaniem prezesa PiS w ciągu ostatniego roku zasada +kto silniejszy, ten lepszy+ wróciła do życia publicznego. "Co potwierdza jak bardzo nam ta IV Rzeczpospolita jest potrzebna, już jako twór dokończony z pełną przebudową ustawodawstwa, z nową konstytucją, z wiarą zwykłych ludzi, że może być inaczej, że to nie jest tak, że ten świat awansu jest zamknięty dla przeciętnego człowieka, że ten świat jest konieczny, że nie może być żadnego innego" - powiedział J. Kaczyński.

W ramach wizyty na Pomorzu Jarosław Kaczyński spotkał się także ze studentami Akademii Pomorskiej w Słupsku, gdzie wygłosił krótki wykład na temat polskiej polityki międzynarodowej.

Odwiedził także Ustkę, gdzie rozmawiał z mieszkańcami, rybakami i przetwórcami ryb.

Rybacy i przetwórcy prosili lidera PiS, by poparł ich w staraniach o to, by nie weszła w życie ustawa o organizacji rynku rybnego, która - ich zdaniem - jest "bublem prawnym i ekonomicznym, na mocy którego skupem ryb będą się zajmować jedynie cztery podmioty". Jarosław Kaczyński zadeklarował pomoc w tej sprawie.

Mimo że poniedziałkowa wizyta prezesa PiS w Słupsku i Ustce zaczęła się z godzinnym opóźnieniem z powodu korków na drodze, za co Jarosław Kaczyński przepraszał, towarzyszyło jej ogromne zainteresowanie. Sale Akademii Pomorskiej, Domu Kultury w Ustce i słupskiej filharmonii były wypełnione. (PAP)

sibi/ ura/ mag/