To nie jest demokracja dla młodych ludzi. Starzy wybrali Trumpa, PiS i zadecydowali o brexicie

wybory
Geriatryzacja życia politycznego to problem bardzo realny. Starsi wyborcy, popierając w wyborach polityków obiecujących im wiele udogodnień, mogą dążyć do poprawy jakości swojego życia kosztem młodszych i przyszłych pokoleńShutterStock
16 grudnia 2016

O brexicie zdecydowali starzy, starzy wybrali Trumpa na prezydenta. Młodzi Anglicy i Amerykanie mieli inne zdanie, ale ich głos już się tak nie liczy. Podobnie jak głos młodych w Polsce. Taka demografia

Cztery i pół miliona. O taką liczbę zmniejszy się liczba ludności Polski do 2050 r. – prognozował Główny Urząd Statystyczny w 2014 r. Wzrastać ma zarówno liczba, jak i odsetek osób w wieku 60 lat i więcej. Skutki starzenia się społeczeństwa odczuje nie tylko gospodarka. Ten proces zmieni także politykę i samą demokrację.

Król jest nagi, a statystyki nieubłagane. W krajach Zachodu, w Polsce także, ludzie żyją coraz dłużej i mają coraz mniej dzieci. Efekt jest oczywisty – starzenie się społeczeństw. O czym często się przypomina w kontekście wysokości emerytur, bo zmniejsza się liczba pracowników odprowadzających składki, a zwiększa tych, którzy świadczenia pobierają. Albo zauważa się z ubolewaniem, że brakuje lekarzy geriatrów. A więc podchodzi do sprawy, albo przyjmując punkt widzenia seniorów, albo skupiając się na tym, jak demografia przekłada się na gospodarkę. Znacznie mniej mówi się natomiast o tym, jak zmiana struktury społecznej wpłynie na wybory i politykę. Bo w demokracji głos decydujący mają przecież ci, których jest więcej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.