"Myślę, że kompromis zostanie osiągnięty" - powiedział szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak w trakcie czwartkowej kolacji przywódców.
"Zbliżamy się do porozumienia" - potwierdziły w rozmowie z PAP źródła we francuskim przewodnictwie.
Nowak powiedział, że Polska zgadza się na proponowany przez Francję mechanizm dochodzenia do 100 proc. płatnych pozwoleń na emisje CO2 w energetyce w 2020 roku. Okres przejściowy dla Polski (w unijnym żargonie - derogacja) w zakupie uprawnień ma trwać od roku 2012 do 2019. W pierwszym roku polskie elektrownie musiałyby kupić 30 proc. uprawnień i przez następne lata dojść do 80 proc. w roku 2019.
"Dostajemy naszą derogację do 2019 roku"
"Dostajemy naszą derogację do 2019 roku" - powiedział Nowak. Dopytywany, czy oznacza to, że Polska zgadza się na 100 proc. płatnych uprawnień w 2020 roku, odpowiedział: "Tak jest".
Ponadto Polska jest skłonna zgodzić się na proponowany w pakiecie mechanizm solidarności między krajami UE. Według propozycji Komisji Europejskiej, 10 proc. uprawnień (co jest równoznaczne z dochodami z ich sprzedaży) trafiłoby do biedniejszych krajów członkowskich (na podstawie PKB). Francja proponuje dodatkowe 2 proc. jako "nagrodę" za redukcję emisji CO2 w poprzednich latach dla niektórych krajów, w tym Polski. Polska liczy, że będzie to jeszcze więcej (wcześniej zabiegała w sumie o 20 proc. dodatkowych uprawnień).
Z wypowiedzi Nowaka wynika, że Polska straciła zainteresowanie niemieckim pomysłem funduszu solidarności energetycznej UE wartości 40 - 50 mld euro w przyszłym budżecie Unii na lata 2014 - 2020. Informacje o nim pojawiły się po wtorkowej wizycie w Warszawie kanclerz Niemiec Angeli Merkel, jednak Francja nie dostała żadnej konkretnej propozycji w tej sprawie.
"Najpoważniejsza i akceptowana przez zdecydowaną większość państw członkowskich jest propozycja przewodnictwa, czyli 10 plus" - powiedział Nowak.
Polska obstaje cały czas przy bezpłatnych uprawnieniach dla nowo budowanych elektrowni
Polska obstaje cały czas przy bezpłatnych uprawnieniach dla nowo budowanych elektrowni. Niemcy natomiast obawiają się, że jeśli do tego dojdzie, ich koncerny będą wolały budować nowoczesne elektrownie węglowe w Polsce, a nie w Niemczech.
Jeśli Polska ustąpi w sprawie tego postulatu, dla Niemiec nie będzie problemem zgoda na mechanizm solidarności w wysokości 12 proc. - dowiedziała się PAP. Dotychczas Niemcy (a także m.in. Wielka Brytania) były przeciwne temu rozwiązaniu, zazdrośnie strzegąc dochodów z aukcji, na których mają być sprzedawane uprawnienia.
Z polskich źródeł PAP dowiedziała się, że jest zgoda francuskiego przewodnictwa na jeden z głównych postulatów Polski, czyli benchmarking. To taki system przyznawania bezpłatnych emisji, który faworyzuje najlepsze technologie. Dostaną one uprawnienia za darmo, gorsze - muszą płacić.
W rozmowie z dziennikarzami w kuluarach szczytu Nowak skarżył się, że brak podpisu prezydenta Lecha Kaczyńskiego pod Traktatem z Lizbony utrudnia polskiemu rządowi negocjacje w sprawie klimatu.
"Jest to podnoszone jako pewien problem przez państwa, które ratyfikowały Traktat: domagacie się ustępstw w pakiecie, a nie ratyfikowaliście Traktatu z Lizbony" - powiedział. "Jest niezrozumiałe to, że prezydent Kaczyński zwleka - nie tylko dla prezydenta Francji" Nicolasa Sarkozy'ego - dodał.