Fikcyjnej deregulacji – tym razem w administracji – ciąg dalszy. Zniesienie wymagań dla specjalistów zajmujących się wspieraniem zatrudnienia bezrobotnych w urzędach pracy było dosyć nietypowe. Można odnieść wrażenie, że w ferworze walki o łatwiejszy dostęp do zawodów były minister sprawiedliwości, a za nim cały rząd nie zauważyli, że przy okazji znoszą coś, co niekoniecznie powinno zostać zlikwidowane. Nieopatrzna deregulacja teraz odbija się rządzącym czkawką. Kiedy już bowiem odtrąbiono jej sukces, okazało się, że zlikwidowała ona wymogi, które jednak w jakimś podstawowym zakresie powinny obowiązywać.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
