Beata Lisowska: Przestańmy udawać, że firmy nie zarabiają

Nieprawidłowości z rozliczeniem unijnych dotacji z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, które ujawnił „DGP”, to zapewne tylko niewielki fragment całego problemu z jego realizacją. Gigantyczna kwota ponad 11 mld euro, którą Polska otrzymała na inwestycje w ludzi, m.in. szkolenia dla bezrobotnych, to łatwe pieniądze i powinny trafić do najbardziej potrzebujących. Często tak się nie dzieje. I to nie tylko ze względu na nieuczciwość dzielących je urzędników. Problem tkwi w samej konstrukcji PO KL.

Firmy, które go realizują, też są zachęcane do kombinowania. Największym błędem tego programu jest założenie, że na szkoleniach z pieniędzy UE nie można zarabiać. Ich realizatorzy głowią się więc, jak nie wykazując zysku, jednak go osiągnąć. Firma szkoleniowa może na przykład dogadać się ze znajomym podwykonawcą, umówić się na zawyżenie kosztów, a potem podzielić się z nim osiągniętą w ten sposób nadwyżką.

Pozostało 32% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.