Rektorzy uczelni niepublicznych chcą, aby nowa ustawa gwarantowała im pieniądze z budżetu państwa.
Dziś w Sejmie odbędzie się drugie czytanie nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym. Posłowie rozpatrzą m.in. zaproponowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) kontrowersyjny limit w naborze na studia. Zgodnie z nim uczelnia będzie mogła zwiększyć liczbę miejsc na studiach stacjonarnych o więcej niż 2 proc. tylko na podstawie decyzji ministra. Ma to pozwolić resortowi kontrolować liczbę studentów tak, aby więcej osób kształciło się na studiach, które są priorytetowe dla rozwoju kraju.
Nadal uwagi do projektu mają rektorzy i studenci uczelni niepublicznych. Ich zdaniem, jeśli Sejm przyjmie reformę w obecnej postaci, uczelniom niepublicznym grozi likwidacja. Wyjaśniają, że zgodnie z art. 70 Konstytucji RP oraz z art. 94 i 95 ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym rząd jest zobowiązany do dofinansowania kształcenia w uczelniach niepublicznych. Ma to zapewnić powszechny i równy dostęp do wykształcenia. Na razie z tego prawa korzystają niepubliczne szkoły wszystkich szczebli, ale nie prywatne szkoły wyższe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.