Sprzedaż za pośrednictwem sieci WWW może być kolejnym sposobem na obchodzenie planowanych ograniczeń. Alternatywą jest odłożenie zmian na co najmniej kilka miesięcy.
Jeśli rząd zrezygnuje z ograniczania sprzedaży internetowej w niedzielę, nie będzie musiał czekać co najmniej kilku miesięcy na notyfikację Komisji Europejskiej. Mógłby więc szybko wprowadzić zakaz handlu stacjonarnego w co drugą niedzielę. Ale tym samym umożliwiłby obchodzenie projektowanych ograniczeń tysiącom placówek. A to oznaczałoby kolejne rozszczelnienie i tak już bardzo luźnych obostrzeń (zgodnie z projektem co najmniej 25 rodzajów placówek handlowych nie będzie nimi objętych). Tym samym opinia Ministerstwa Spraw Zagranicznych, z której wynika konieczność notyfikacji Brukseli, stawia rząd przed trudnym wyborem.
Ja tylko dostarczam
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.