Pandemia odświeżyła stare pytanie o rolę państwa w gospodarce. Nowe narzędzia ingerencji w rynki mogą się zakorzenić.
‒ Państwo polskie może być sprawnym mechanizmem, który organizuje życie gospodarcze i życie społeczne – mówił w kwietniu premier Mateusz Morawiecki. I rzeczywiście, w czasie pandemii państwo nie tylko regulowało, ale wręcz wzięło na siebie utrzymanie ciężaru życia gospodarczego w czasie lockdownu – poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego i Polski Fundusz Rozwoju na walkę ze skutkami kryzysu przeznaczy łącznie ok. 200 mld zł. To bezprecedensowy w skali polskiej gospodarki pakiet.
– Ten rok to nie jest czas na oszczędzanie – deklarowała podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu Jadwiga Emilewicz. Z tym twierdzeniem zgadza się wielu, również liberalnych ekspertów.