Prusek: Czy czeka nas etatyzacja gospodarki [OPINIA]

gospodarka
gospodarkaShutterStock
17 kwietnia 2020

W dojrzałych państwach, które wychodziły z kryzysów z pomocą rządu, ten w pewnym momencie robił krok w tył. To, co było tam przejściowe, u nas ma się stać rozwiązaniem docelowym

Własność prywatna i ograniczenie roli właścicielskiej państwa od początku transformacji gospodarczej w Polsce nie zyskały powszechnej akceptacji. W efekcie hasła repolonizacji, renacjonalizacji czy wręcz nacjonalizacji padły w ostatniej dekadzie na podatny grunt. Panika związana z koronawirusem jeszcze wzmocni mandat społeczny do etatyzacji gospodarki. Przekonanie, że państwo jest dobrym regulatorem i właścicielem, że tylko na nie można liczyć w potrzebie, daje ludziom poczucie bezpieczeństwa i ochrony przed wciąż nieznanymi skutkami pandemii.

Wszystko w rodzinie

Początek ponownej etatyzacji gospodarki i próby budowy narodowych czempionów przypadł na drugą kadencję PO-PSL, kiedy firmy energetyczne przystąpiły do odkupowania aktywów wystawianych na sprzedaż przez zagranicznych właścicieli – nie tylko tych wcześniej sprywatyzowanych, lecz także zbudowanych u nas od podstaw. Proces ten znacząco przyspieszył po dojściu do władzy Prawa i Sprawiedliwości w 2015 r. Nastąpiła wtedy zasadnicza zmiana paradygmatu gospodarczego: własność prywatna została zepchnięta na drugi plan, a państwo jako właściciel otrzymało polityczną carte blanche do działania. Symbolem tego zwrotu było całkowite wstrzymanie prywatyzacji. Ewentualne przejęcia majątku państwowego zaczęły odbywać się „w rodzinie”, czyli w fuzjach i przejęciach po obydwu stronach transakcji stał rząd. Na dobre rozkręciło się też odzyskiwanie kontroli nad majątkiem wcześniej sprywatyzowanym oraz przejmowanie firm prywatnych „od zawsze” – np. takich, które popadły w kłopoty finansowe lub robiły interesy na styku z państwem, szczególnie w branżach uznanych za strategiczne. Było to przekroczenie cienkiej, czerwonej linii między renacjonalizacją a czystą nacjonalizacją. Od tamtego momentu konsekwentnie idziemy w kierunku gospodarki zdominowanej przez państwo, przypisujące sobie najwyższe kompetencje ekonomiczne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.