Tempo wzrostu konsumpcji prywatnej i inwestycji – dwóch najważniejszych motorów gospodarki – wyhamowało w III kw. niemal do zera (wydatki konsumpcyjne i nakłady firm były na podobnym poziomie jak rok wcześniej), więc dynamika produktu krajowego brutto spowolniła, ale „tylko” do 2,7 proc. (w ten sposób GUS potwierdził szacunki z połowy listopada). „Tylko”, bo mogło być gorzej.
PKB urósł na zapasach
Finalny wynik uratowały gigantyczny wzrost zapasów (gdyby nie one, mielibyśmy 0,5-proc. spadek PKB) oraz spożycie publiczne (gdyby je wyjąć z rachunków, dynamika PKB obniżyłaby się dodatkowo o 0,8 pkt proc.). Skok zapasów można interpretować jako sygnał pozytywny: firmy gromadziły je, licząc, że produkcję z okresu letniego da się sprzedać w kolejnych miesiącach.
Górnictwo głęboko pod kreską
Wynik netto sektora przedsiębiorstw (firmy niefinansowe zatrudniające co najmniej 50 osób) był w pierwszych trzech kwartałach tego roku o 29 proc. niższy niż rok wcześniej. Firmy zarobiły 132 mld zł. Kilka branż zanotowało kilkudziesięcioprocentowe wzrosty zysku. Bliscy podwojenia wyniku sprzed roku byli producenci samochodów, przyczep itp. Od stycznia do września zarobili prawie 2,7 mld zł. O 85 proc., do 1,1 mld zł, wzrósł rezultat producentów pozostałego sprzętu transportowego. W branży informacja i komunikacja był wzrost o 13 proc., ale łączny wynik to niemal 10,9 mld zł. Na drugim biegunie są kopalnie. „Wydobycie węgla kamiennego i brunatnego” było w pierwszych trzech kwartałach 8,6 mld pod kreską. Rok wcześniej miało 3,7 mld zł zysku. Na wykresie pokazujemy wskaźnik rentowności sprzedaży, czyli relację wyniku netto do przychodów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.