Ostatni tydzień był wyjątkowo obfity w kreowanie mitów: obie strony wielkiej politycznej wojny dostały okazję do tworzenia własnych. Lecz same mity niczego nie rozstrzygają. Choć cały czas czujemy, że polityczny przełom może nas – niczym złodziej – zaskoczyć w każdej chwili. Nawet jeśli dziś bardziej emocjonujące wydają się hakerskie ataki na polityków obozu rządzącego oraz zawartość ich e-mailowych skrzynek.
Zrozumiałe, że opozycja czekała na widowiskowy sukces – i wybór Konrada Fijołka na prezydenta Rzeszowa można tak traktować. Tak się wykorzystuje wybory uzupełniające w krajach, w których odbywają się one w okręgach jednomandatowych. Mają zapowiadać odwrócenie trendu, a przy okazji podsycać nadzieje ewentualnych profitentów zmiany.