Z uwag zgłoszonych do projektu deregulacji prawa gospodarczego (nr z wykazu: UA8) wynika, że wiele przedstawionych w nim propozycji budzi poważne wątpliwości.

Na przykład pomysł wprowadzenia elektronicznej formy weksla wywołał zaniepokojenie dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. W przesłanym przez niego stanowisku czytamy, że weksel elektroniczny mógłby być łatwo kopiowany. Dodatkowo trudno byłoby ustalić tzw. osobę zobowiązaną. Inaczej ten pomysł ocenia Sąd Najwyższy, który z zadowoleniem przyjmuje propozycję elektronizacji weksla. Zdaniem SN ta inicjatywa doprowadzi do popularyzacji weksli w obrocie gospodarczym.

Inną krytykowaną zmianą jest powrót do – proponowanego już przez poprzedni rząd – pomysłu kierowania przedsiębiorców przez sąd na przymusowe mediacje, jeżeli w pozwie brak informacji o próbie ich podjęcia albo wytłumaczenia, dlaczego tego nie zrobiono. Zdaniem Business Centre Club taki obowiązek wydłuży drogę do rozstrzygnięcia sporu, narazi zainteresowanych na dodatkowe koszty, a ostatecznie i tak nie wpłynie na ugodowe rozwiązywanie sporów.

Okazuje się, że propozycje skrócenia czasu kontroli przedsiębiorców przez organy państwa oraz zmniejszenia ich częstotliwości nie zostały zestawione z obowiązkami wynikającymi z prawa unijnego oraz ze specyfiką poszczególnych branż. Uwagę na ten problem zwrócił prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który uważa, że skrócenie czasu kontroli dokonywanej u mikroprzedsiębiorców z 12 do zaledwie 6 dni nie jest niczym uzasadnione i może doprowadzić do tego, że w przypadku tej grupy przedsiębiorców Inspekcja Handlowa nie będzie mogła prawidłowo weryfikować przestrzegania obowiązujących norm. Zaniepokojenie prezesa UOKiK wzbudził również pomysł ograniczenia liczby kontroli do nie więcej niż jednej raz na pięć lat w firmach przypisanych do tzw. niskiej kategorii ryzyka. Prezes UOKiK przypomniał, że organy nadzoru muszą reagować na bieżące zgłoszenia nieprawidłowości oraz przeprowadzać częstsze kontrole, do których zobowiązuje je prawo unijne.

O nieskracanie czasu przewidzianego na kontrolę mikroprzedsiębiorców zaapelował również prezes Urzędu Transportu Kolejowego (UTK), który wskazał na to, że w przypadku niewielkich podmiotów realizujących zadania sektora kolejowego ich skuteczne kontrolowanie może zapobiec tragedii w ruchu pasażerskim. „Najczęściej są to podmioty, które dopiero rozpoczynają swoje funkcjonowanie w branży, często nie posiadając wymaganego doświadczenia oraz wiedzy z zakresu konieczności spełnienia warunków określonych w przepisach z zakresu kolejnictwa. Znaczące ograniczenie wymiaru dni kontroli tej grupy przedsiębiorców finalnie może wpłynąć na obniżenie poziomu bezpieczeństwa transportu kolejowego” – zaznaczył prezes UTK. Również w przypadku kolei prawo UE nakazuje kontrolę co najmniej raz na rok.©℗