Prawie 140 mln euro z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), które miało wesprzeć krajową produkcję API (substancji czynnych niezbędnych do produkcji leków), trafi do firm inwestujących w zeroemisyjne rozwiązania – wynika z informacji przedstawionych przez jednego z ekspertów podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. suwerenności lekowej Polski.

Posiedzenie zespołu odbyło się w zeszły czwartek, w związku z ujawnionymi przez DGP informacjami o rezygnacji przez polski rząd ze 139,5 mln euro z KPO na produkcję API. W odpowiedzi na pytania posłów przedstawiciel resortu rozwoju i technologii po raz kolejny potwierdził wycofanie się rządu z tego komponentu KPO. Tłumacząc powody rezygnacji z unijnego wsparcia, dyrektor Marcin Łata z MRiT wskazywał na krótki czas na rozliczenie środków oraz nieatrakcyjną dla branży formę wsparcia, tzn. pożyczki, a nie granty. Dodatkowo, jak wskazał, decyzja o rezygnacji z ,,lekowego” komponentu KPO była podyktowana poważną obawą o utratę środków z powodu niedotrzymania terminów. Przekierowanie pieniędzy na inne cele ma umożliwić ich wykorzystanie.

– Ta decyzja jest bezdennie głupia. Tego nie da się inaczej określić. Co się stanie z tymi pieniędzmi? Na co zostaną one przekierowane czy też przepadną? Jakie kraje zyskają na tej decyzji? – pytała posłanka partii Lewica Razem Marcelina Zawisza.

Podobne stanowiska prezentowali niemal wszyscy zgromadzeni na posiedzeniu posłowie oraz przedstawiciele branży farmaceutycznej. Ci drudzy wskazywali na to, że choć rzeczywiście preferowaną przez nich formą wsparcia są granty, to jednak nie odrzucili nigdy alternatywnego rozwiązania, tzn. pożyczek.

Przedstawiciel resortu rozwoju nie potrafił wskazać, na jakie konkretne cele zostały przekierowane pieniądze z ,,lekowego” komponentu KPO. Odpowiedzi na to pytanie udzielił natomiast uczestniczący w posiedzeniu zespołu Łukasz Kościjańczuk, ekspert i partner w zespole Biznes i Innowacje w Crido.

– Udało mi się prześledzić dokładnie plan rewizji KPO. Te środki, tzn. 139, 5 mln euro, zostały przeniesione do także pożyczkowego komponentu KPO związanego z obszarem zeroemisyjności. Kluczowe jest to, że w przypadku rozliczania tych środków – do 2026 r. będą musiały być zawarte jedynie umowy. Natomiast sama ich realizacja może wykroczyć poza tę datę – powiedział Łukasz Kościjańczuk.

MRiT, wyjaśniając powody wycofania się z unijnego wsparcia przemysłu farmaceutycznego, wskazywało na konieczność zakończenia całej inwestycji i rozliczenia środków jeszcze przed końcem 2026 r. Natomiast jak wynika ze słów Łukasza Kościjańczuka, w przypadku wsparcia rozwiązań zeroemisyjnych, 2026 r. ma być terminem podpisania umów, a nie datą rozliczenia inwestycji. Przedstawiciel MRiT twierdzi, że na takie rozwiązanie w przypadku inwestycji w produkcję API miała się nie zgodzić sama Komisja Europejska.©℗