Od Nowego Roku za nocne i świąteczne dyżury w aptekach zapłaci NFZ. Okazuje się jednak, że to będzie dotyczyło zaledwie jednej placówki na powiat i nie więcej niż czterech godzin w święto i dwóch w nocy.

Do tej pory władze powiatu wyznaczały nocne dyżury wybranym przez siebie aptekom. Przy czym zasadą był brak jakichkolwiek dopłat do ich funkcjonowania ze strony państwa. W przypadku mniejszych miast i wiosek, w których obroty były niskie, farmaceuci często musieli dokładać do utrzymania punktu z własnej kieszeni.

NFZ dopłaci do dyżurów

Zgodnie z sierpniową nowelizacją ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz.U. z 2023 poz. 1938) od 1 stycznia NFZ dopłaci do dwóch godzin pracy w porze nocnej i czterech godzin pracy w święto jednej apteki w powiecie, którego siedzibą jest miasto nieprzekraczające 40 tys. mieszkańców, jeżeli aktualny rozkład pracy aptek nie gwarantuje zaspokojenia potrzeb pacjentów. Nie oznacza to jednak pełnego finansowania. Za każdą godzinę pracy aptece zostanie wypłacone 3,5 proc. minimalnego miesięcznego wynagrodzenia za pracę, co po wzięciu pod uwagę nowych stawek daje nieco ponad 148 zł. W praktyce wciąż może to nie wystarczyć na pokrycie kosztów mediów oraz wypłatę wynagrodzenia pracownikowi.

– Zaproponowana kwota jest w mojej ocenie nieadekwatnie niska w stosunku do obowiązków ciążących na farmaceutach pracujących w nocy. Skoro według ustawodawcy nasza praca jest tak społecznie potrzebna, to wynagrodzenie powinno być adekwatne – komentuje Mariusz Politowicz, farmaceuta i właściciel apteki w Pleszewie oraz członek Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Tomasz Kaczyński, partner w kancelarii Rymarz, Zdort, Maruta, uważa, że zmiany w sposobie funkcjonowania aptek mogą się okazać jedynie iluzoryczne. Z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego poprawa może być niewielka. Rady powiatów, tak jak dotychczas, będą wyznaczały aptekę do odbycia dyżurów. Nie oznacza to jednak wzrostu liczby dostępnych dla mieszkańców aptek, gdyż NFZ sfinansuje dyżury wyłącznie jednej w powiecie. I to jest największe zaskoczenie nie tylko dla pacjentów, lecz także dla farmaceutów, którzy żyli w przekonaniu, że finansowane będą dyżury każdej apteki.

– Teoretycznie rada powiatu może uznać za potrzebne wyznaczenie dyżuru dla kolejnej apteki. Pytanie, kto za to zapłaci. Jeśli nie sam powiat, to koszt spadnie na właściciela apteki. To oznaczałoby niesprawiedliwe traktowanie. Jedna z aptek otrzyma dofinansowanie z NFZ, pozostałe będą musiały obejść się bez niego – dodaje Tomasz Kaczyński.

W praktyce może to oznaczać, że władze powiatu będą zmuszone decydować o tym, czy jako aptekę dyżurującą wyznaczyć tę w środku miasta, czy też tę przyszpitalną.

– Od czasu tzw. ,,Apteki dla aptekarza” ani szpitale, ani tym bardziej samorządy nie mogą prowadzić własnych punktów aptecznych. Nie wykluczałbym więc tego, że prywatni przedsiębiorcy nie będą chcieli za darmo otwierać nocą swoich aptek przy szpitalu, wiedząc, że inna placówka w mieście dostaje za ten czas dofinansowanie od państwa – mówi Tomasz Kaczyński.

Kilkadziesiąt kilometrów po leki

Z problemem będą się musieli zmierzyć także samorządowcy, którzy już dziś na forach internetowych zastanawiają się, skąd wziąć środki na sfinansowanie dodatkowych aptek dyżurujących w godzinach nocnych i w dni świąteczne.

– Dofinansowanie aptek dyżurujących w nocy jest małym krokiem w dobrym kierunku. W nowych przepisach zabrakło jednak możliwości wyznaczenia i finansowania także kolejnych aptek na terenie powiatu, jeżeli ich dyżurowanie zostałoby uznane za konieczne. W rozległych, ale słabo zaludnionych powiatach może to oznaczać konieczność pokonywania nocą kilkudziesięciu kilometrów po niezbędne leki – komentuje Marek Paluch, Senior Associate z kancelarii DZP.

Według niego ta kwestia wymaga doprecyzowania przepisów i dania większej swobody radom powiatów, które mogłyby decydować o przyznaniu wsparcia z NFZ więcej niż jednej aptece.

– Problematyczne mogą się okazać również sytuacje, w których żadna apteka na terenie powiatu nie będzie chciała pełnić dyżurów. Podobne problemy występowały w przeszłości, a nowe przepisy miały być na nie receptą. Niestety zaproponowane rozwiązania mogą się okazać niewystarczające, co spowoduje nowe spory między samorządami a przedsiębiorcami prowadzącymi apteki – dodaje Marek Paluch.

W przeszłości sądy stwierdzały, że jedna apteka na powiat to za mało. Przykładowo 15 marca 2023 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi (sygn. akt III SA/Łd 757/22) stwierdził nieważność uchwały Rady Powiatu Skierniewickiego, w której wyznaczono zaledwie jedną aptekę do pełnienia nocnych i świątecznych dyżurów. Sąd uznał, że ta decyzja władz samorządowych nie uwzględnia potrzeb ludności. Podobne orzeczenie zapadło w 2019 r. (sygn. akt: III SA/Po 649/19). Wówczas WSA w Poznaniu zauważył, że część mieszkańców powiatu jest zmuszona do pokonywania znacznych odległości, by kupić leki nocą.

Wiele zależy od interpretacji

O praktycznych skutkach funkcjonowania nowych zasad działania aptek przekonamy się dopiero w nadchodzących miesiącach. Wiele będzie zależeć od sposobu postępowania władz powiatów. Według Mariusza Politowicza w ustawie zabrakło m.in. jasnego wskazania, czy w dzień wolny od pracy poza dyżurem w godz. 10–18 ma się odbywać także dyżur nocny. Może to rodzić spory między aptekarzami a samorządowcami.

– Spływają do mnie informacje, że niektóre powiaty, np. powiat sulęciński, interpretują przepisy w ten sposób, że można wyznaczyć jedną aptekę w powiecie do pełnienia dyżuru przez cały rok, co w oczywisty sposób jest niewykonalne – mówi Mariusz Politowicz.

Dodatkowo w większości powiatów dyżury są wyznaczane w rozliczeniu tygodniowym, a to oznacza, że jedna apteka pełni dyżur przez siedem kolejnych dni. W przypadku punktów zatrudniających jednego bądź dwoje farmaceutów mogą się pojawić poważne trudności ze znalezieniem chętnego do nocnej pracy. W przypadkach, gdy powiaty forsowałyby dyżury w dni wolne i po południu, i w nocy, dochodziłoby do rażącego konfliktu z przepisami z kodeksu pracy. Nie można jednego dnia dwukrotnie rozpoczynać doby pracowniczej. ©℗

Nocne dyżury tylko do godz. 23 / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe