Byli lub niedoszli klienci coraz częściej domagają się od firm wykasowania ich danych. Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych konsekwentnie uważa, że mają do tego prawo. W pierwszym półroczu 2022 r. wydał siedem decyzji nakazujących usunięcie danych. Spora część z nich jest jednak zaskarżana do sądu. Rozstrzygnięcie zależy od tego, na jaki skład orzekający się trafi. Jedne uznają bowiem, że nie można przetwarzać danych tylko z tego powodu, że w przyszłości mogłyby być niezbędne w ewentualnym sporze prawnym, inne dochodzą do dokładnie odwrotnych wniosków. Najnowszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wpisuje się w ten drugi trend. Stwierdzono w nim jednoznacznie, że przechowywanie danych w celu obrony przed ewentualnymi roszczeniami jest uzasadnione i wbrew stanowisku UODO nie oznacza ich przetwarzania na zapas.

Różne interpretacje