Zwolennicy inicjatywy liczą na to, że będzie ona procedowana w Sejmie wraz z ustawą antylichwiarską. Ta druga jest już jednak po I czytaniu i czeka na decyzję Komisji Europejskiej, której ją notyfikowano. Natomiast termin przyjęcia projektu lombardowego przez rząd określono dopiero na IV kw. tego roku.
Z opisu w wykazie prac rządu wynika, że projekt m.in. zawiera definicję działalności lombardowej; wprowadza rejestr podmiotów zajmujących się taką działalnością, prowadzony przez KNF; określa minimalny kapitał zakładowy dla takich firm – na poziomie 50 tys. zł; wskazuje na dopuszczalną formę prawną wykonywania działalności lombardowej – spółkę z o.o. lub akcyjną, a także definiuje całkowity koszt pożyczki lombardowej i określa maksymalne koszty pozaodsetkowe.
Jak podkreślono, gwarancją dokonywania przez przedsiębiorców rzetelnej wyceny przedmiotu zastawu (i nie zaniżania jej) mają być ścisłe zasady, na jakich przedmiot taki może być zbyty w następstwie braku spłaty kwot wynikających z umowy. „W ocenie projektodawcy efekt ten jest możliwy do osiągnięcia poprzez nałożenie na przedsiębiorców obowiązku zbycia takiego przedmiotu w drodze aukcji dostępnej publicznie, tj. dla potencjalnie nieograniczonego kręgu podmiotów” – czytamy.
Reklama
Projekt ma też wprowadzić wymogi dotyczące niekaralności członków zarządu i rad nadzorczych oraz prokurentów.
Jak podkreślono, po 10 latach obowiązywania ustawy o kredycie konsumenckim widać, że przedsiębiorcy prowadzący działalność lombardową unikają formalnego rejestrowania i funkcjonowania jako lombardy, dzięki czemu obchodzą rozwiązania tego aktu. W wielu punktach, według projektodawców, dochodzi również do nieprawidłowości m.in. w zakresie przepisów RODO. Umowy niejednokrotnie nie zawierają klauzul o przetwarzaniu danych osobowych klientów.

Reklama
Proponowane rozwiązania – według ich autorów – mają zatem zapewnić odpowiedni poziom ochrony konsumentów.
Potrzebę uregulowania lombardów uzasadniono też tym, że w ostatnich latach wzrasta popularność pożyczek udzielanych pod zastaw, czyli właśnie lombardowych.
Tymczasem, jak zaznaczono, wycena przedmiotu przyjmowanego w lombardach stanowi średnio jedynie ok. 35 proc. jego wartości. Dochodzi także do sytuacji, w których klienci nie mają możliwości wcześniejszego zapoznania się z umową lub późniejszego odstąpienia od niej.
Jak czytamy, brak jasnych zasad kalkulacji kosztów pożyczki to kolejna zidentyfikowana nieprawidłowość – zdarza się, że ustnie przekazywane informacje o kosztach pożyczki pod zastaw są rozbieżne z tym, co ostatecznie znajduje się w dokumentacji umownej. W efekcie zdarza się, że za pożyczkę lombardową trzeba zapłacić nawet 1,5 proc. dziennie.
Projekt przewiduje też sankcje, które ma nakładać KNF. Mają one wynosić od 50 tys. zł do 500 tys. zł za:
■ naruszenia zasad reklamy, zgodnie z którymi przedsiębiorca jest obowiązany do oznaczania reklamy sformułowaniami „lombard” lub „działalność lombardowa”: grzywna do 50 tys. zł;
■ dokonanie sprzedaży przedmiotu zastawu lombardowego niezgodnie z przepisem określającym, że sprzedaż odbywa się w trybie aukcji kierowanej do nieograniczonego kręgu podmiotów, chyba że wartość świadczenia pieniężnego udzielanego konsumentowi nie przekracza 300 zł, organizowanej za pośrednictwem systemu teleinformatycznego: grzywna do 100 tys. zł;
■ dokonania rozliczeń niezgodnie z zasadami: grzywna do 100 tys. zł. ©℗
Etap legislacyjny
Projekt wpisany do wykazu prac rządu