Prowadzę lokal usługowy na pierwszym piętrze biurowca. Przed ponad rokiem podczas remontu zalaliśmy lokal na parterze, a jego właściciel w grudniu 2020 r. uzyskał 10 tys. zł odszkodowania z firmy ubezpieczeniowej. Niedawno dostałem wezwanie od tego ubezpieczyciela, który twierdzi, że skoro zalanie nastąpiło z powodu naszego niedbalstwa, to powinniśmy zwrócić mu koszty wypłaconego odszkodowania. Czy może go żądać? Kiedy sprawa może się przedawnić?

Z opisu wynika, że firma ubezpieczeniowa wypłaciła odszkodowanie sąsiadowi przedsiębiorcy, którego lokal uległ uszkodzeniu wskutek zalania podczas remontu. Zapewne więc sąsiad skorzystał ze swojej polisy na ubezpieczenie lokalu. Ale czy ubezpieczyciel ma teraz prawo żądać zwrotu wypłaconego odszkodowania?
Trzy przesłanki
Przede wszystkim trzeba zauważyć, że art. 415 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) stanowi, że „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. W orzecznictwie sądowym akcentuje się, że odpowiedzialność w tym trybie obejmuje pojęcie winy nie tylko jako działanie lub zaniechanie rozmyślne, lecz także inne postacie winy z niedbalstwem włącznie (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 listopada 2020 r., sygn. akt I ACa 1038/20). Warunkiem odpowiedzialności w tym trybie jest jednak łącznie występowanie trzech przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej. Zaliczamy do nich:
  • zdarzenie, z którym system prawny wiąże odpowiedzialność na określonej zasadzie,
  • szkodę oraz
  • związek przyczynowy między owym zdarzeniem a szkodą.
Wydaje się, że w opisanej sytuacji wystąpiły wszystkie te przesłanki, powstałe w lokalu na parterze uszkodzenia są bowiem bezpośrednim następstwem zalania wodą, na skutek niedbalstwa w wykonywaniu remontu przez przedsiębiorcę, który w konsekwencji ponosi za to odpowiedzialność.
Wtórne roszczenia
Zakład ubezpieczeń, który wypłacił sąsiadowi odszkodowanie, może skierować swoje roszczenia wtórnie wobec przedsiębiorcy. W tym zakresie działa bowiem na podstawie art. 828 par. 1 zdanie pierwsze k.c. Tamże zaś postanowiono, że – jeżeli nie umówiono się inaczej – z dniem zapłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej odpowiedzialnej za szkodę przechodzi z mocy prawa na ubezpieczyciela do wysokości zapłaconego odszkodowania. W orzecznictwie sądowym akcentuje się, że przesłanką konieczną powstania prawa regresu w stosunku do sprawcy szkody jest wypłacenie przez zakład ubezpieczeń świadczenia na rzecz poszkodowanego (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 29 września 2016 r., sygn. akt I ACa 340/16). Skoro więc zakład ubezpieczeń dokonał wypłaty odszkodowania dla poszkodowanego sąsiada, to zyskał prawną możliwość domagania się od przedsiębiorcy zwrotu jego wysokości.
Zasadniczo zgodnie z art. 819 par. 1 k.c. roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. Co istotne, ten okres przedawnienia wiąże także zakład ubezpieczeń w podanym stanie faktycznym. W konsekwencji roszczenie o zapłatę odszkodowania powstałe w końcu 2020 r. z pewnością nie uległo jeszcze przedawnieniu, bowiem minął dopiero okres około jednego roku z wymaganych do przedawnienia lat trzech. W tych okolicznościach zakład ubezpieczeń może skierować sprawę do sądu i prawdopodobnie uzyska korzystne rozstrzygnięcie.
Zakład ubezpieczeń może zatem dochodzić od sprawcy szkody (w tym wypadku: przedsiębiorcy) zwrotu wypłaconego odszkodowania dla poszkodowanego sąsiada. Roszczenie zakładu może ulec przedawnieniu z upływem trzech lat, jeżeli do tego czasu zakład nie podejmie czynności ukierunkowanych na odzyskanie ww. kwot, np. nie skieruje pozwu do sądu.
Podstawa prawna
• art. 415, art. 828 par. 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1740; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 1509)