W przetargu na przygotowanie, wdrożenie i utrzymanie platformy w ramach Małopolskiego Systemu Informacji Medycznej jeden z wykonawców zarzucił wybór oferty zawierającej rażąco niską cenę. Sprawa trafiła do KIO, która uznała, że zamawiający rzeczywiście nie wyjaśnił w sposób wystarczający realności zaproponowanej kwoty. W sentencji wyroku wskazano minimalny zakres pytań, jakie należało zadać zwycięskiemu przedsiębiorcy. Już dwa dni po ogłoszeniu tego orzeczenia zamawiający przesłał pismo z wezwaniem do złożenia wyjaśnień. Otrzymał je z zastrzeżeniem, że mogą być niepełne, gdyż wykonawca miał jedynie dwa dni na ich przygotowanie. W reakcji zamawiający wydłużył termin. Kolejne wyjaśnienia były obszerniejsze i na ich podstawie zamawiający uznał, że cena nie została zaniżona, i ponownie wybrał tę samą ofertę.
Konkurencyjny przedsiębiorca po raz drugi złożył odwołanie do KIO, a następnie skargę do sądu. Uznał bowiem, że pierwszy wyrok został wykonany tylko pod względem formalnym, a nie w sposób realny. Wskazano w nim bowiem wyraźnie, że katalog pytań, jaki należy zadać wykonawcy, jest katalogiem minimalnym. Zamawiający powinien więc go rozbudować, tak aby w sposób samodzielny, kompleksowy i obiektywny móc ocenić ofertę.