Najnowsze z orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące zamówień publicznych może zmienić sposób postrzegania odpowiedzialności konsorcjum startującego w przetargu za nieprawdziwe informacje przekazywane przez jednego z jego członków. Wina nie powinna wówczas obciążać całego konsorcjum, które nie może być w sposób automatyczny wykluczane z postępowania.
TSUE w swoim wyroku nakazuje bowiem przyjmować, że każdy z członków konsorcjum powinien odpowiadać w granicach swojej umyślności lub nieumyślności za przekazywane informacje. To zaś oznacza, że całe konsorcjum – jako jedno ciało – nie może ponosić odpowiedzialności za przekazywane informacje przez jednego ze współkonsorcjantów, chyba że pozostali członkowie mieli wiedzę o tym, że są one nieprawdziwe – wyjaśnia dr Robert Siwik, radca prawny, adiunkt INP PAN, biegły sądowy z zakresu zamówień publicznych.