Zmiana akcjonariusza spółki posiadającej ogólnodostępne apteki może stanowić podstawę do cofnięcia zezwolenia na prowadzenie przez niego placówek, jeżeli wydano je przed wejściem w życie przepisów „apteki dla aptekarza”, a po zmianach w akcjonariacie podmiot narusza ograniczenia dotyczące maksymalnej liczby podmiotów.

Stwierdził tak opolski wojewódzki inspektor farmaceutyczny w swojej interpretacji z 4 sierpnia br. (sygn. akt OWIF.850.34.2021). Dotyczy ona przedsiębiorcy, któremu – jak donosi branżowy portal mgr.farm – WIF cofnął zezwolenia na prowadzenie wszystkich aptek w województwie. Decyzja nie jest ostateczna, a przedsiębiorca się od niej odwołał.
Podmiot prowadził działalność w formie spółki akcyjnej, mającej apteki m.in. w województwie opolskim. Uzyskał on zezwolenia na prowadzenie placówek jeszcze przed nowelizacją prawa farmaceutycznego z 7 kwietnia 2017 r. (zwaną potocznie „apteką dla aptekarza”, Dz.U. z 2017 r. poz. 1015). Pierwotnie akcjonariuszami spółki były osoby fizyczne. Wskutek umowy sprzedaży w 2019 r., dokonanej po uzyskaniu zgody prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, akcje nabyła spółka z o.o., stając się jedynym akcjonariuszem podmiotu.
Ważne w opisywanej sprawie jest to, że ustawodawca dokonujący nowelizacji sprzed czterech lat postanowił, że zezwolenia na prowadzenie aptek ogólnodostępnych, wydane przed dniem wejścia w życie nowych regulacji, zachowują ważność, ale w niezmienionym kształcie i treści. Opolski WIF doszedł do wniosku, że całkowita zmiana akcjonariuszy podmiotu, któremu udzielono zezwolenia, jest podstawą do dokonania oceny na gruncie obecnie obowiązujących przepisów. Inspekcja ustaliła tym samym, że spółka narusza art. 99 ust. 3a ustawy – Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 974 ze zm.). Przepis ten zabrania m.in. wydawania zezwolenia, jeżeli wnioskodawca, jego wspólnik lub partner albo podmioty przez niego kontrolowane prowadzą co najmniej cztery apteki ogólnodostępne.
Spółka broniła się przed oceną WIF, przytaczając objaśnienia prawne wydane przez ministra zdrowia w 2019 r. na wniosek rzecznika małych i średnich przedsiębiorców. Wynikało z nich, że do zezwoleń wydanych przed wejściem w życie „apteki dla aptekarza” nie stosuje się jej przepisów. Inspektor farmaceutyczny ripostował, że w tym roku resort zdrowia zastrzegł, iż wydane przez niego interpretacje indywidualne nie stanowią źródła powszechnie obowiązującego prawa.
WIF wskazał ponadto, że zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą, przepisy dotyczące limitu aptek określają jeden z podstawowych warunków nie tylko uzyskania zezwolenia, ale również prowadzenia apteki. Łamanie limitów stanowi zaś podstawę do cofnięcia zezwolenia (art. 37ap ust. 1 pkt 2 prawa farmaceutycznego).
– To, czy podmiot prowadzący aptekę musi spełniać wymogi prawne tylko w momencie wydawania zezwolenia, czy w całym okresie działalności, jest tematem dyskutowanym od wielu lat, gdy nie było jeszcze nawet „apteki dla aptekarza” – przyznaje Łukasz Waligórski, farmaceuta i redaktor naczelny mgr.farm.