Spór dotyczył budowy mieszkalnego parterowca. Do wykonania prac zatrudniona została profesjonalna ekipa, której szef prowadził działalność gospodarczą. Podstawą inwestycji był projekt architektoniczno-budowlany. Prace przebiegały dobrze, aż do położenia dachu. Wówczas pojawił się kłopot, który ostatecznie poskutkował opuszczeniem budowy przez wykonawcę. W toku późniejszych ustaleń wykazano, że praca została wykonana w sposób wadliwy.
Straty oszacowano na 71 tys. zł. Inwestor kilkukrotnie żądał od wykonawcy naprawy dachu, ten jednak tego nie uczynił. W obu instancjach inwestor wygrał. Przedsiębiorca budowlany złożył jednak skargę kasacyjną. Wskazał, że kłopot był pokłosiem wadliwej dokumentacji projektowej. Przekonywał, że wykonawca robót nie powinien ponosić odpowiedzialności odszkodowawczej, jeśli działał zgodnie z dostarczonym mu planem.
SN nie podzielił tej argumentacji. W opublikowanym właśnie uzasadnieniu stwierdził, że to wykonawca powinien dysponować odpowiednią wiedzą. Inwestor, który z reguły jest laikiem, nie ma przecież narzędzi do ustalenia tego, czy dokument, którego przygotowanie zlecił, został opracowany fachowo.
„Nawet jeśliby przyjąć, iż dostarczony projekt zawierał wady, które uniemożliwiały prawidłowe wykonanie robót (…), wykonawca powinien był na podstawie art. 651 kodeksu cywilnego niezwłocznie zawiadomić o tym inwestora. Niedopełnienie przez wykonawcę tego obowiązku ma taki skutek, że jego odpowiedzialność będzie się rozciągać także na te wady obiektu, które powstały z przyczyn wskazanych w art. 651 k.c.” – uznał SN.
Artykuł 651 k.c. stanowi, że jeśli dostarczona przez inwestora dokumentacja, teren budowy, maszyny lub urządzenia nie nadają się do prawidłowego wykonania robót, wykonawca musi zawiadomić o tym inwestora.
Nie ma też – w ocenie SN – żadnego powodu, aby kwestię odpowiedzialności za wadliwy projekt architektoniczno-budowlany rozstrzygnąć w drodze uchwały SN. ©℗

orzecznictwo

Postanowienie SN z 5 marca 2020 r., sygn. akt V CSK 466/19 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia