Przesłanką do cofnięcia zezwoleń był fakt, że 14 spółek, które pozostawały w stosunku zależności, naruszyły zakaz prowadzenia więcej niż 1 proc. ogólnodostępnych aptek na terenie danego województwa. Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 944) wskazuje wyraźnie, że zezwolenia na działalność nie wydaje się zarówno w sytuacji, gdy dany przedsiębiorca sam przekracza ten próg, jak i w momencie, gdy bezpośrednio lub pośrednio kontroluje on takie podmioty. Nie może on również przynależeć do grupy kapitałowej, której członkowie prowadzą łącznie więcej niż 1 proc. aptek ogólnodostępnych.
I właśnie z naruszeniem ostatniego zakazu wiązało się cofnięcie zezwoleń w tej sprawie. Jak przypomniał inspektor farmaceutyczny w uzasadnieniu decyzji, regulacje ustawowe mają zapobiec sytuacji, w której jeden lub jedynie kilka podmiotów miałoby wyłączność na obrót środkami farmaceutycznymi. Organ podkreślił, że przepis antykoncentracyjny jest jednym z podstawowych wymogów, do jakich powinni stosować się przedsiębiorcy w zakresie prowadzenia aptek. Nie przychylił się też do argumentów przedsiębiorców, którzy powoływali się na bardzo dosłowną interpretację przepisów, zakładając, że kontrola możliwa jest jedynie w momencie przyznawania zezwolenia na prowadzenie aptek. Jak czytamy w uzasadnieniu, „w ocenie organu prezentowane stanowisko stron postępowania prowadziłoby w efekcie do dopuszczenia koncentracji na rynku aptek poprzez nabywanie udziałów w spółkach prowadzących apteki ogólnodostępne, co stanowiłoby obejście ustanowionego wprost w art. 99 ust. 3 prawa farmaceutycznego zakazu koncentracji”. Cofnięcie zezwolenia jest w takim przypadku obligatoryjne.