– Po śmierci wspólnika, z chwilą otwarcia spadku, jego prawa przeszły na spadkobierców, w omawianym przypadku na żonę oraz syna, czyli czytelnika – uważa Aleksandra Krawczyk, adwokat, partner w Kancelarii Prawnej SDZLEGAL Schindhelm. I dodaje, że chwilą nabycia spadku nie jest moment złożenia oświadczenia przed notariuszem, a już moment śmierci spadkobiercy, dlatego prawa w spółce po zmarłym wspólniku przysługują zarówno żonie, jak i synowi. Zdaniem prawniczki czytelnik nie ma podstaw, by składać do KRS oświadczenie o wstąpieniu do spółki w miejsce zmarłego wspólnika (ojca), ponieważ jego matka nie odrzuciła spadku i jest do niego uprawniona w takim samym zakresie.
Potrzebny dział spadku
Aleksandra Krawczyk przestrzega, że oświadczenie o wstąpieniu do spółki w miejsce zmarłego wspólnika byłoby sprzeczne ze stanem rzeczywistym. Pomiędzy spadkobiercami nie doszło bowiem do działu spadku, co oznacza, że do składników majątkowych (wchodzących w jego skład) przysługują im takie same prawa i obowiązki. – Syn nie może sam decydować o przysługującym matce udziale w spadku – podkreśla mec. Krawczyk.
Z kolei Mateusz Medyński, radca prawny w kancelarii Medyński Legal, wyjaśnia, że jeżeli w umowie spółki nie ma zapisów dotyczących dziedziczenia statusu wspólnika (a tak jest w większość przypadków), to ostatecznie wspólnikiem w miejsce zmarłego ojca został syn (dostaje on 50 proc. udziału ojca, w efekcie po zmianach łącznie daje to mu 75 proc. udziałów) oraz żona, czyli matka czytelnika (która obejmie 50 proc. udziału męża, czyli 25 proc. udziałów w spółce). Wynika to ze stosunku dziedziczenia z kodeksu cywilnego. Zdaniem mec. Medyńskiego, jeżeli matka czytelnika przyjęła spadek, to przyjęła także stosunek wspólnika w spółce jawnej w 25 proc.
Pełnomocnik spadkobierców
Zgodnie z art. 60 kodeksu spó łek handlowych (dalej: k.s.h.), jeżeli umowa spółki stanowi, że prawa, jakie miał zmarły wspólnik, służą wszystkim spadkobiercom wspólnie, a nie zawiera w tym względzie szczególnych postanowień, to do wykonywania tych praw spadkobiercy powinni wskazać spółce jedną osobę. Czynności dokonane przez pozostałych wspólników przed takim wskazaniem wiążą spadkobierców. Zapis w umowie spółki jawnej czytelnika realizował zacytowany przepis k.s.h. Czy on rozwiązuje wątpliwości? ‒ Nie, gdyż takie postanowienie umowy spółki nie reguluje stosunku dziedziczenia – tłumaczy mec. Medyński. I dodaje, że wskazanie osoby reprezentującej spadkobierców w spółce jawnej służy wyłącznie wyłonieniu ustawowego reprezentanta masy spadkowej (czyli wszystkich spadkobierców) na czas trwania postępowania spadkowego. Proces ten jest dwuczęściowy. – Najpierw, z chwilą śmierci wspólnika, jego spadkobiercy stają się uczestnikami w spółce na prawach spadku (i po to jest reprezentant), a wspólnikami staną się dopiero po zakończeniu postępowania spadkowego – mówi Mateusz Medyński. Zaznacza, że takie postępowania mogą trwać latami, a zatem w k.s.h. przewiduje się wskazanie reprezentanta, żeby nie blokować na ten czas funkcjonowania spółki. – Jednak wskazany reprezentant to nie nowy wspólnik, tylko pełnomocnik wszystkich spadkobierców do czasu, aż się prawomocnie podzielą spadkiem – podkreśla ekspert.
Z kolei zdaniem Natalii Budzowskiej, prawnika w Kancelarii Prawnej SDZLEGAL Schindhelm, na podstawie przywołanego postanowienia umowy spółki można przyjąć, że z chwilą śmierci wspólnika nie doszło do rozwiązania spółki jawnej prowadzonej przez ojca i syna na mocy art. 58 par. 1 pkt 4 k.s.h. Według prawniczki z postanowienia tego wyprowadzić należy wniosek, że skoro wspólnicy przyjęli, że prawa zmarłego wspólnika mają przysługiwać jego spadkobiercom, to zakładali też, że po śmierci jednego z nich spółka nie ulegnie rozwiązaniu.
Powołanie pełnomocnika spadkobierców ma dodatkowo praktyczny wymiar. Jaki? Spółka jawna nie może być jednoosobowa. – Czytelnik nie może stać się jedynym wspólnikiem spółki osobowej, ponieważ stoi to w sprzeczności z naturą spółki osobowej oraz przepisami k.s.h. – podkreśla Natalia Budzowska. Wtóruje jej mec. Mateusz Medyński. Jego zdaniem w przypadku spółki jawnej ustanowienie pełnomocnika to dobre rozwiązanie z punktu widzenia formalnego, bo spółka osobowa nie może istnieć tylko z jednym wspólnikiem.
Po zakończeniu działu spadku zarówno czytelnik, jak i jego matka przestaną być spadkobiercami (reprezentowanymi w spółce przez pełnomocnika), a staną się wspólnikami. Na ważną kwestię wskazuje mec. Mateusz Medyński. Otóż zdaniem eksperta, jeżeli umowa spółki nie przewiduje szczególnych postanowień, to śmierć wspólnika powoduje rozwiązanie spółki i do dalszego trwania konieczne jest podjęcie uchwały wspólników o kontynuowaniu spółki i zezwoleniu na udział spadkobierców. – Natomiast moment objęcia spadku powoduje, że spółka otrzymuje nowych wspólników i powinna ich zmianę zgłosić do KRS – mówi prawnik. I dodaje, że spółka ma 7 dni na wpisanie nowych wspólników do KRS od dnia zakończenia postępowania spadkowego przed notariuszem, więc w tym czasie dobrze byłoby znaleźć rozwiązanie.
Rozwiązanie problemu
Co powinien zrobić czytelnik, jeżeli jego matka nie chce być wspólnikiem? Zdaniem mec. Aleksandry Krawczyk ma dwie możliwości: wspólnicy (czyli matka i syn) podejmą uchwałę o wstąpieniu w jej miejsce osoby trzeciej albo zlikwidują spółkę, a następnie syn przejmie (za zgodą matki) składniki majątkowe spółki i rozpocznie prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej.
Inny sposób proponuje mec. Medyński. – Jeżeli matka czytelnika nie chce zajmować się spółką, to po dokooptowaniu innej osoby na jej miejsce można dostosować umowę spółki do sytuacji, w której byłaby ona wspólnikiem tytularnym (np. z ograniczonym prawem do reprezentacji) – wyjaśnia prawnik.
WAŻNE Jeżeli umowa spółki jawnej nie przewiduje szczególnych postanowień, to śmierć wspólnika powoduje rozwiązanie spółki.
Podstawa prawna
• art. 58 par. 1 pkt 4, art. 60 ustawy z 15 września 2000 r. – Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1526)