W ubiegłym roku w Polsce sprzedano 43 mld sztuk papierosów, o 1,8 mld mniej niż w 2019 r. Ostatni raz z podobnym spadkiem branża miała do czynienia w 2015 r. Wówczas, jak tłumaczyli eksperci Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, była to konsekwencja wzrostu cen spowodowanego głównie wysoką akcyzą, a także wprowadzeniem restrykcyjnych zakazów palenia w miejscach publicznych. Tym razem powód jest inny.
– Za całą sytuację odpowiada lockdown, zwłaszcza zamknięcie granic. Restrykcje sprawiły, że Niemcy przestali masowo przyjeżdżać do Polski po papierosy – tłumaczy przedstawiciel jednego z koncernów tytoniowych. I dodaje, że papierosy nad Wisłą są niemal o połowę tańsze niż za zachodnią granicą. Średnia cena paczki w naszym kraju wynosi 14,40 zł, a w Niemczech trzeba za nią zapłacić 5,50–6 euro (25–27,30 zł). Właściciele sklepów i hurtowni w Słubicach czy Zgorzelcu potwierdzają, że atrakcyjna cena była wabikiem i z tego powodu zdecydowana większość ich klientów pochodziła z zagranicy.