Takie wnioski płyną z wczorajszego wyroku Sądu Unii Europejskiej.
Sprawa rejestracji znaku Cinkciarz.pl ma długą historię. Pierwsze próby podjęto już w 2015 r. Wtedy jednak unijni urzędnicy odmówili rejestracji, wskazując, że zgłoszony znak nie ma charakteru odróżniającego. Uznano, że polska spółka de facto chciałaby sobie „zawłaszczyć” symbole euro i dolara w internetowym obrocie walutami. W marcu 2018 r. jednak Sąd UE stwierdził nieważność decyzji (wyrok z 8 marca 2018 r., sygn. T-665/16). Stwierdził, że unijny urząd nie uzasadnił odpowiednio swojej decyzji, a tym samym w zasadzie uniemożliwił realną kontrolę sądową.
Reklama
Sprawa wróciła więc do EUIPO, a konkretnie do izby odwoławczej, a tam ponownie podjęto decyzję niekorzystną dla spółki.
Wczorajszy wyrok jest pokłosiem ostatniej decyzji unijnego organu.

Reklama
Cinkciarz.pl przekonywał m.in., że 75 proc. respondentów badania przeprowadzonego w 2016 r. wskazało, iż kojarzy znak Cinkciarz.pl z usługami wymiany walut. 59 proc. ankietowanych kojarzyło znak konkretnie ze spółką. Ujmując najprościej, spółka wskazywała, że choć rzeczywiście pierwotna zdolność odróżniająca nie jest największa, to nie można mówić po prostu o wykorzystywaniu symboli najpopularniejszych walut. Argumentacja spółki jednak sędziów nie przekonała.
Sąd UE dostrzegł, że izba odwoławcza EUIPO dokonała szczegółowej analizy graficznego przedstawienia rozpatrywanego oznaczenia i uznała, że dwa koła, w które wpisane są symbole „€” i „$” , mają charakter dekoracyjny i mogą przywoływać na myśl dwie monety. Urzędnicy stwierdzili ponadto, że przedstawienie symboli jest typowe i nie zawiera elementów, które odróżniałyby je od tego, w jaki sposób są one powszechnie używane w obrocie handlowym.
„Prawdą jest, jak podnosi skarżąca, że symbole «€» i «$» zostały ukazane w zgłoszonym znaku towarowym wewnątrz dwóch kół, które kontrastują ze sobą pod względem kolorystycznym. Jednak nawet gdyby uznać, jak twierdzi skarżąca, że «kontrastowe zestawienia natychmiastowo przyciągają uwagę i są łatwo zapamiętywane», wciąż w niniejszym przypadku kontrastowe przedstawienie dwóch omawianych symboli jedynie te symbole uwydatnia w całościowym wrażeniu wywieranym przez zgłoszony znak towarowy” – spostrzegł Sąd UE. I dodał, że skarżąca spółka nie sprecyzowała zresztą, jakie „wyjaśnienie” ma na myśli, gdy stwierdziła, że „nieprzyzwyczajony do kontrastowych monet odbiorca szukałby podświadomie wyjaśnienia” cech graficznych zgłoszonego znaku towarowego.

orzecznictwo

Wyrok Sądu Unii Europejskiej z 16 grudnia 2020 r., sygn. T-665/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia