statystyki

Romanowski: Krajobraz po aneksji

autor: Wiesław Romanowski17.08.2016, 07:54; Aktualizacja: 17.08.2016, 08:33

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Konflikt między Rosją i Ukrainą nie zostanie rozstrzygnięty w starciu militarnym, mimo że Moskwa miała na to wyraźną ochotę. Zwycięzca zostanie wyłoniony we współzawodnictwie ekonomicznym i politycznym. I na tym polu Ukraina ma największe szanse. Krym, strategiczny punkt militarny na Morzu Czarnym, był największą stratą terytorialną, gospodarczą i prestiżową Ukrainy. Kijów liczy na poparcie Zachodu i rozczarowanie mieszkańców półwyspu nową władzą. Kreml wyprzedza czas i wzmacnia bazy wojskowe, 120 tys. żołnierzy oraz broń jądrowa nie pozostawiają miejsca dla rywalizacji polityk ekonomicznych i   społecznych.

Ukraińska refleksja rozpoczyna się zazwyczaj od krytyki dawnej polityki Kijowa wobec Krymu, w rezultacie której jego mieszkańcy byli niezadowoleni z poziomu życia i władzy. Na tej fali zwłaszcza Rosjanie, a jest ich na półwyspie ponad 65 proc., poparli aneksję. Zagrożenie „banderowcami” nie było w tamtym momencie najistotniejsze, było ważne dla oligarchów i środowisk związanych z władzą Janukowycza. Pozostali, w tym część Tatarów krymskich, mieli złe skojarzenia także z  Kuczmą i Juszczenką. Czy po dwóch latach pojawił się motyw „za Ukrainy było lepiej”? Nie, ale też zniknęła euforia z powrotu do ojczyzny i topnieje nadzieja na lepsze życie. Krym staje się rosyjską głubinką. Cudu nie ma.

Utarło się mówić, że gospodarka półwyspu jest oparta na turystyce. Tak nigdy nie było. Jej udział w krymskim PKB to tylko 16 proc. Decydującą rolę miały zawsze przedsiębiorstwa związane z produkcją wojskową dla marynarki wojennej i łączności. W 2015 r. Kreml próbował zwiększyć zamówienia rządowe, a  mimo to przedsiębiorstwa te częściej stoją niż pracują. Podobnie jest z przejętymi ukraińskimi zakładami zbrojeniowymi, tak samo zacofanymi technologicznie. Kradzione nie tuczy.


Pozostało 58% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie