Wypowiedzi przedstawicieli Rosji dla Bloomberga cytowały w piątek agencje RIA-Nowosti i TASS.

"Brexit może doprowadzić do spadku rosyjskiego PKB o 1 procent. Wyjście W. Brytanii z UE byłoby złą wiadomością dla rosyjskiej gospodarki i doprowadziłoby do paniki na rynku papierów wartościowych" - powiedział Gref, szef największego rosyjskiego banku, w przeszłości minister gospodarki.

Jego zdaniem akcje rosyjskich firm mogłyby w rezultacie spaść o 5 do 10 procent. Akcje samego Sbierbanku, które w zeszłym tygodniu straciły ok. 10 procent, mogłyby spaść o kolejnych 10 procent - ocenił Gref.

"To będzie panika, będzie to miało nadzwyczaj negatywny wpływ na naszą gospodarkę, nasz kurs wymiany, na inwestorów i na rosyjskie papiery wartościowe. Nie jestem pewien, czy trwałoby to w perspektywie długoterminowej, ale nerwowa reakcja może być bardzo negatywna" - uznał szef Sbierbanku.

Ulukajew ocenił, że "nikt nie wie, jak Brexit wpłynie na PKB Rosji". Wskazał jednak, że "Brexit sprzyja wahaniom na rynkach, w tym na rynku ropy, a wyjście W. Brytanii z UE może doprowadzić do długiego okresu wysokiej zmienności".

Minister rozwoju gospodarczego wskazał na znaczenie Londynu, międzynarodowego centrum finansowego, dla rynku kapitałowego. Brexit wpłynąłby na ten rynek i wywołałby wzrost zmienności na światowym rynku finansowym. "To będzie miało wpływ na wszystkich kredytobiorców, na wszystkie firmy, które pracują na rynku finansowym. Z tego powodu dla nas oznaczałoby to dużą zmienność i dodatkowe problemy" - powiedział Ulukajew.

Referendum w sprawie dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej odbędzie się 23 czerwca.

Z Moskwy Anna Wróbel